Eksperci załamują ręce nad słabymi wskaźnikami innowacyjności w polskich firmach. Złą sytuację potwierdził także przedstawiony wczoraj raport Banku Światowego „Europe 2020 Poland”.
— Pod względem poziomu innowacji wśród 27 krajów Unii Europejskiej Polska zajmuje piąte miejsce od końca. Niepokojące jest to, że według danych GUS, polskie przedsiębiorstwa od ponad 10 lat wydają na badania i rozwój wciąż tyle samo, licząc proporcje do PKB. Mamy więc do czynienia z zupełną stagnacją wydatków na B+R — mówi Marcin Piątkowski, ekonomista Banku Światowego.
Jeśli chodzi o pieniądze wydawane na innowacje, w polskich przedsiębiorstwach aż w 87 proc. idą na zakup maszyn i kapitału rzeczowego. Tylko niewielki ułamek jest przeznaczany na własne badania i rozwój. Pod tym względem bardzo różnimy się od innych europejskich krajów, które stawiają na własną myśl technologiczną. Np. we Francji na kupno maszyn idzie tylko 18 proc. wydatków na innowacje.
Jak poprawić obecną sytuację? Według autorów raportu, konieczna jest zmiana systemu publicznego wsparcia innowacji, aby pomoc szła w większej części na własne badania i rozwiązania. Wskazana jest także modyfikacja i większa pomoc instrumentów, takich jak kredyt technologiczny. Ciekawy jest pomysłwprowadzenia gwarancji portfelowych dla systemu bankowego, który skłoniłby banki do finansowania bardziej ryzykownych przedsięwzięć MSP. Rząd planuje zwiększyć wydatki na innowacje z obecnego 0,6 proc. PKB do 1,7 proc. PKB. Agencja Rozwoju Przemysłu zamierza zwiększyć fundusze na innowacje z obecnych 55 mln zł do 600 mln zł do 2015 r.