Sytuację Erste utrudnia to, że jest notowany poniżej wartości księgowej, kiedy polskie banki są notowane dwukrotnie powyżej niej, powiedział Treichl.

- Biorąc pod uwagę obecny poziom cen, zarówno nasze akcje jak i akcje w Polsce, myślę że będziemy nadal zainteresowani Polską jeszcze przez długi czas – powiedział prezes Erste. - Po prostu mamy problem wycen. To nie jest szczególnie korzystny czas do wchodzenia w transakcje – dodał.
Austriacki bank wciąż odpisuje wartość Banca Comerciala Romana, który przejął za sześciokrotność wartości księgowej w 2006 roku. Właśnie poinformował o stracie w czwartym kwartale z powodu trzeciego odpisu na rumuński bank w ostatnich 15 miesiącach.
Treichl powiedział, że względna różnica wycen pomiędzy jego bankiem i polskimi bankami jest większa niż między Erste i Banca Comerciala Romana w momencie jego przejęcia. W 2006 roku relacja wyceny do wartości księgowe Erste osiągnęła szczyt, dochodząc do 3,6.