Kiedy w 2016 r. pisaliśmy o lubelskiej firmie Ekobenz, była trakcie budowy fabryki w Bogumiłowie koło Bełchatowa i szykowała się do wprowadzenia na rynek nowatorskiej benzyny syntetyczną produkowanej ze źródeł odnawialnych. Dziś fabryka działa i sprzedaje produkt globalnym koncernom paliwowym. Ekobenz zwiększa zaś zysk operacyjny i… negocjuje z inwestorem.

Zastrzyk od inwestora
- Umowę z inwestorem, który jest zagranicznym graczem branżowym, udziałowcy firmy sfinalizują jeszcze w tym roku – przewiduje Stanisław Jabłoński, prezes i współtwórca Ekobenzu.
Udziałowcami są osoby fizyczne i lubelscy przedsiębiorcy, m.in. deweloper TBV z pakietem 29 proc. Największy pakiet, bo prawie 32 proc., ma państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu.
Plan zakłada, że inwestor kupi 100 proc. udziałów Ekobenzu i dokapitalizuje firmę, by mogła szybciej rosnąć, zwiększać produkcję i budować nowe fabryki za granicą. Pieniądze są też potrzebne na proces przygotowania pakietu licencyjnego, który umożliwi udzielanie licencji podmiotom zainteresowanym samodzielną produkcją paliw opatentowanych przez Ekobenz. Patenty firmy obowiązują w 35 krajach europejskich.
- Po ewentualnej sprzedaży nadal będę pracować w Ekobenzie – zapewnia Stanisław Jabłoński.
Wyścigi na biopaliwie
Ekobenz oferuje dwa rodzaje paliw: biobenzynę i bioLPG, oba w 100 proc. odnawialne. Drugi produkt jest odpadem z produkcji pierwszego. Do wytwarzania paliw Ekobenz wykorzystuje etanol, kupowany od wielu dostawców w kraju i za granicą, również od cukrowni w Ukrainie. Klientów ma dużych i zagranicznych.
- Klientami są BP, Total, Shell, Repsol. Nie mamy klientów w Polsce. Nasz kraj nie traktuje tego obszaru z należytą uwagą – zauważa Stanisław Jabłoński.
Biobenzyna wykorzystywana jest za granicą jako paliwo specjalne, np. do pierwszego tankowania nowych aut, oraz jako paliwo wyścigowe. By zaoferować ją na szerszą skalę, np. na stacjach benzynowych, potrzebna byłaby większa skala produkcji. Obecnie fabryka w Bogumiłowie wytwarza 6 tys. m sześc. paliw rocznie, a bez dodatkowych inwestycji może dojść do 20 tys. m sześc. Do dalszego zwiększania skali potrzebne są nowe zakłady produkcyjne.
Biznes z podwójnym napędem
Rynek sprzyja Ekobenxowi. O zazielenianiu transportu Unia Europejska mówi od prawie 20 lat, wprowadzając sukcesywnie legislację zobowiązującą producentów paliw do stosowania biokomponentów. Motorem rozwoju branży jest ostatnio unijny pakiet Fit for 55, stawiający ambitne cele klimatyczne.
- Widzimy też wpływ wojny - motywuje Europę do szybszego odchodzenia od paliw kopalnych i dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia – mówi Stanisław Jabłoński.
W efekcie zainteresowanie paliwami syntetycznymi rośnie, a zarząd Ekobenzu patrzy w przyszłość z optymizmem.
- Spółka zarabia na siebie i stopniowo zwiększa sprzedaż produktów. W 2021 r. przychody wyniosły 37 mln zł, a EBITDA sięgnęła 617 tys. zł, a w 2022 r. było to już odpowiednio 43 mln zł i 2,3 mln zł – podaje Stanisław Jabłoński.
Przyszłość biopaliw zależy w dużej mierze od tego, co wydarzy na poziomie Unii Europejskiej, ale generalnie sektor ten przyciąga inwestycje. Są w Europie przykłady projektów budowy lub przebudowy rafinerii tak, by produkowały biobenzyny i bioLPG.
W Polsce produkcję według własnego innowacyjnego patentu prowadzi Ekobenz. Poza tym w Europie aktywne są głównie firmy z rynku skandynawskiego, a na rynku brytyjskim inwestuje Dimeta, spółka duetu firm UGI i SHV, która już w 2023 r. uruchomi pierwszą w Europie fabrykę eteru dimetylowego, czyli zamiennika LPG, z odpadów komunalnych. Produkcja biobenzyn i bioLPG rusza także we Włoszech i w Hiszpanii.
Przeciwstawianie sobie paliw syntetycznych i technologii elektrycznych jest błędem, bowiem paliwa odnawialne mogą efektywnie kosztowo wspierać elektryfikację gospodarki. Znakomitymi przykładami są hybrydowe instalacje grzewcze, wykorzystujące wysokosprawne kotły gazowe do wsparcia pomp ciepła oraz szeroko wykorzystywane przez taksówkarzy samochody hybrydowe z dodatkową instalacją autogazową. W obu przypadkach niskokosztowo osiągana jest znaczna redukcja emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszczeń powietrza oraz zużycia paliw kopalnych.
Amerykański partner na lata
W obszarze syntetycznego bioLPG Ekobenz ma już partnera strategicznego – to amerykański koncern UGI, który w Polsce ma spółkę Amerigas. Partnerzy zawarli wieloletnią umowę na dostawy bioLPG, które UGI, jako gracz międzynarodowy, wprowadza na rynki, na których działa.
- Nasz produkt dobrze wpisuje się w strategię UGI, który stawia na ochronę klimatu poprzez stopniowe zastępowanie kopalnego LPG produktem odnawialnym, takim jak nasze bioLPG - tłumaczy Stanisław Jabłoński.
Czas na biopaliwo dla samolotów
Zdaniem prezesa Ekobenzu zeroemisyjny transport oprze się w przyszłości na dwóch technologiach: elektrycznej i syntetycznych paliwach ciekłych. Problem w tym, że wyznaczony przez Komisję Europejską na 2035 r. koniec rejestracji aut spalinowych może zagrozić przyszłości wszystkich paliw ciekłych, również odnawialnych.
- Mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Mamy też jednak plan alternatywny – w ciągu dwóch lat zaoferujemy syntetyczne paliwa lotnicze – mówi Stanisław Jabłoński.
Lotnictwo, jak podkreśla, ze względu na wagę akumulatorów jest skrajnie trudne do zelektryfikowania. Tymczasem produkcja w technologii Ekobenz jest sposobem na stworzenie paliwa lotniczego w 100 proc. odnawialnego.
