Polskie deski popłynęły na Węgry

  • Aleksandra Łukaszewicz
opublikowano: 30-11-2020, 12:14

Na pływaniu na desce z wiosłem można zarobić. SUP Bass, który kilka lat temu wszedł w niszowy biznes, teraz rozwija się za granicą.

W biznesie z niszy można wypłynąć na szerokie wody. SUP, stand up paddle, to stosunkowo nowy sport wodny, polegający na pływaniu na desce z wiosłem. Uprawiających go zawodowców i amatorów przybywa, więc rośnie popyt na sprzęt, który zaspokajają m.in. polscy producenci. Jeden z nich, SUP Bass Polska, niedawno pochwalił się sprzedażą na Węgrzech desek o wartości ponad 40 tys. EUR, w której wspomogła go Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH).

– SUP to jedna z najszybciej rozwijających się dyscyplin sportowych na świecie, ale do Polski dotarł dość późno. Wzrost zainteresowania obserwujemy dopiero od dwóch lat. Kiedy zaczynaliśmy działalność pięć lat temu, ludzie mówili na nas ,,stojaki“, bo nie znali tego sportu. Pomysł na biznes wziął się z naszej pasji. Wraz z partnerem szukaliśmy sposobu na wspólne spędzanie czasu. Kupiliśmy używane deski SUP, a już rok później powstała nasza marka — mówi Małgorzata Majda, prezes SUP Bass.

SUP Bass był pierwszym polskim producentem pompowanych desek, który rozwinął ofertę o sztywne karbonowe modele. W 2019 r. firma sprzedała ok. 1 tys. sztuk wioseł oraz ok. 800 desek. W Polsce, poza sprzętem krajowych producentów, dostępny jest także sprzęt zagraniczny.

– Konkurujemy także na zagranicznym rynku. Nasze wiosła sprzedawane są w całej Europie, a deski m.in. we Francji, Hiszpanii, Niemczech i Rosji. Oferujemy deski w topowej jakości, ale po względnie przystępnej cenie – mówi Małgorzata Majda.

SUP Bass produkuje deski pompowane i karbonowe. Pierwsze powstają seryjnie w Chinach, gdzie firma ma linię produkcyjną — ich cena to 2,5-3,5 tys. zł. Deski karbonowe, przeznaczone dla zawodników, produkuje w Polsce na zamówienie — kosztują 12-15 tys. zł.

– Każda deska karbonowa jest dostosowana do potrzeb klienta. Spersonalizowany design to dodatkowa przewaga nad deskami seryjnymi innych producentów - na życzenie wykonujemy na nich np. piękne graffiti. Produkujemy je osobiście w naszym warsztacie – mówi Małgorzata Majda.

Biznes i hobby:
Biznes i hobby:
Małgorzata Majda, prezes SUP Bass, na jednej z desek produkcji firmy

Z produktów firmy korzystają mistrzowie świata z 2019 r. - Hanna Leni Krah i Claudio Nika.

– Rozwijamy się na światowym rynku dzięki sukcesom zawodników pływających na naszym sprzęcie. Sportowcy używający naszego wiosła Razor trzy razy zdobyli medale mistrzostw świata. Jeżeli chodzi o rynek desek pompowanych, to najbardziej rozwinęliśmy się na Węgrzech dzięki prężnie działającemu lokalnemu dystrybutorowi – mówi Małgorzata Majda.

Równolegle ze stworzeniem marki powstała szkółka i wypożyczalnia SUP-ów SUP Bass Spot. Firma współpracuje z kilkoma partnerami działającymi pod tym brandem. SUP Bass Spoty są miejscem, gdzie klient może kupić sprzęt po przetestowaniu go. Deski można też wypożyczyć, np. na wakacje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane