Polskie firmy zarobią na e - mycie

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 25-08-2010, 00:00

Kapsch rozmawia o współpracy m.in. z Bumarem. MyToll szuka pracowników do operatorskiej spółki.

Poszukiwania kontrahentów trwają w telekomunikacji, budowlance i wielu innych branżach

Kapsch rozmawia o współpracy m.in. z Bumarem. MyToll szuka pracowników do operatorskiej spółki.

Ważą się losy przetargu na elektroniczny pobór opłat dla ciężarówek i postawienie bramek dla aut osobowych. W pierwszej rundzie — cenowej — lepsze wydaje się konsorcjum Kapscha, bo złożyło ofertę tańszą niż grupa MyToll, do której należą Strabag, Satellic, Efkon i Kulczyk Holding. Drogowa dyrekcja musi jeszcze ocenić, co będzie lepiej działać: system mikrofalowy DRSC, proponowany przez Kapscha, czy satelitarny GNSS konsorcjum MyToll.

Dla Polaków

Firmy kuszą też ofertą dla polskich podwykonawców.

— 50-70 proc. naszego kontraktu zostanie wykonane przez polskie firmy — mówi Michael Gschnitzer, dyrektor globalnej sprzedaży w Kapsch TrafficCom.

Rozmawia m.in. z Bumarem. Ale o czym? Przecież to firma zbrojeniowa.

— Bumar jest nie tylko grupą zbrojeniową. Działa na rynku telekomunikacyjnym, budowlanym, maszynowym, a przecież kooperanci ze wszystkich tych sektorów będą nam potrzebni, jeśli wygramy — dodaje Michael Gschnitzer.

Konsorcjum szuka także firm budowlanych, które postawią infrastrukturę konieczną do funkcjonowania systemu. Naturalnym partnerem dla austriackiego Kapscha wydaje się więc austriacka Alpine Bau, która ma w Polsce spółki budujące drogi i stadiony.

— W Austrii jest nasza największa konkurencja, bo tu po wdrożeniu przez nas systemu elektronicznego wszyscy już znają się na jego funkcjonowaniu — żartuje dyrektor Gschnitzer.

Czy znaczy to, że Kapsch rozmawia z Alpinie?

— Nie potwierdzam i nie zaprzeczam — mówi reprezentant Kapscha.

MyToll nie ujawnia natomiast, z kim rozmawia.

— Już na etapie przygotowania oferty szukaliśmy kooperantów, np. z branży telekomunikacyjnej, czy pracowników, którzy zbudują infrastrukturę poboru opłat przy autostradach. Potrzebni będą też ludzie do pracy w firmie, którą będziemy musieli powołać jako operatora systemu. Będzie grupa osób z całego świata, mająca doświadczenia we wdrażaniu systemu, ale samo wdrożenie będzie już wykonywane przez Polaków — mówi Patrycja Wrześniewska z firmy Satellic.

Z pewnością na budowie gwarantowane miejsce ma Strabag, jako spółka należąca do lidera konsorcjum.

Cena za osiem lat

Ile polskie firmy mogą zyskać na kontraktach na e-myto? To zależy od ceny wdrożenia systemu, a ta wciąż nie jest pewna. Kapsch za pierwszy etap e-myta, czyli objęcie systemem 1,7 tys. km dróg, proponuje 1,16 mld zł plus ponad 1 mld zł za bramki do myta pobieranego ręcznie.

MyToll proponuje 1,79 mld zł na początek za e-myto plus ponad 1,6 za bramki manualne.

Ale system do 2018 r. ma być rozbudowywany: będą włączane do niego kolejne odcinki dróg. Drogowa dyrekcja zażądała więc od oferentów przedstawienia pięciu scenariuszy cenowych w zależności od tego, ile i jakie drogi będą w kolejnych latach do systemu włączane. W preferowanym przez GDDKiA wariancie, w którym do systemu będą włączane tylko autostrady i ekspresówki, Kapsch proponuje 4,9 mld zł, a MyToll około 6,7 mld zł.

— Na razie jednak nie wiadomo na pewno, które drogi będą do systemu przyłączane i kiedy, więc mówiąc o cenach, możemy mówić tylko o teoretycznych szacunkach. Faktyczną cenę poznany po 96 miesiącach działania systemu — twierdzi Michael Gschnitzer.

Zwycięzca ma przez osiem lat być operatorem e-myta.

Mogło być taniej

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad szuka firmy, która zbuduje system elektronicznego myta dla ciężarówek i manualnego dla osobowych. Na cały kontrakt ma 3,88 mld zł. Mogło być taniej, gdyby zamiast na "ręcznych" bramkach kierowcy za przejazd płacili e-myto.

— Zgodnie z europejskimi dyrektywami, od 2013 r. auta osobowe mają być objęte elektronicznym systemem opłat. Zdziwiła mnie więc decyzja GDDKiA o budowie punktów manualnego poboru opłat, bo bez tego elementu kontrakt byłby przecież znacznie tańszy — mówi Michael Gschnitzer, dyrektor globalnej sprzedaży w Kapsch TrafficCom.

4,9

mld zł Tyle jest warta oferta konsorcjum Kapscha w scenariuszu preferowanym przez GDDKiA...

6,7

mld zł ...a tyle sięga wartość oferty MyToll.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy