Polskie gry zjednoczone

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2013-01-16 00:00

Branża gier komputerowych zaczyna się formalnie organizować. Powołała do życia izbę oraz własny komitet.

Komitetu Rozwoju Rynku Gier i Gamifikacji w Polsce — tak będzie nazywało się ciało, które już za kilka tygodni może być formalnym przedstawicielem polskiej branży gier komputerowych. W ubiegłym tygodniu doszło do spotkania komitetu założycielskiego. Obecnie jest powoływany do życia.

— Komitet będzie działał przy założonej pod koniec 2012 r. Krajowej Izbie Gospodarki Cyfrowej. W tym momencie jest ona rejestrowana, tak więc formalnie jeszcze nie działamy — mówi Arkadiusz Cybulski, jeden z pomysłodawców komitetu i dyrektor rozwoju w firmie one2tribe.

W spotkaniu założycielskim wzięło udział kilkanaście średnich i małych producentów gier komputerowych. Spodziewa się, że po formalnym powołaniu komitetu do życia szeregi jego członków szybko zaczną rosnąć. Możliwe, że dołączą także do niego najwięksi deweloperzy, tacy jak CD Projekt RED czy City Interactive. Branża gier komputerowych staje się coraz ważniejszą, szybko rosnącą gałęzią gospodarki. W 2011 r. jej wartość była szacowana na około 700 mln zł. W ubiegłym roku rynek urósł o ponad 60 proc. i osiągnął wartość ponad 1,1 mld zł. W tym roku jego dynamika ma być niewiele niższa. Z szacunków wynika, że w branży działa około 200 firm.

— Jako branża znamy się doskonale i mamy własne, wypracowanesposoby komunikacji. Jednak potrzebujemy formalnego przedstawiciela, który byłby partnerem do rozmów np. z rządowymi agendami — tłumaczy Arkadiusz Cybulski. Mimo krótkiej historii wzajemnych relacji są już pierwsze efekty współpracy branży z urzędami centralnymi (informowaliśmy wczoraj, że resort gospodarki będzie wspierał promocję gier na rynkach zagranicznych). Dzięki pracy komitetu mogą pojawić się następne.

— Chcemy także przeciwdziałać błędnemu postrzeganiu nas jak części rynku IT. Choć zatrudniamy programistów, to bliżej nam do przemysłu filmowego — podkreśla Arkadiusz Cybulski. Podczas ubiegłorocznego spotkania z ówczesnym wicepremierem Waldemarem Pawlakiem przedstawiciele branży deklarowali, że oprócz wsparcia promocyjnego przydatne byłyby także zmiany w prawie. Chodzi o uregulowanie takich kwestii jak np. podatku u źródła (umożliwia odliczanie od kosztów działalności podatków od sprzedaży za granicą) czy crowdfunding. Za tym ostatnim pojęciem kryje się finansowanie produkcji gier przez małe studio dzięki zbiórce pieniędzy od graczy. To coraz popularniejszy trend na globalnym rynku (jedna z najlepszych gier 2012 r. — „FTL” — powstała dzięki zebraniu 200 tys. USD od fanów).

W Polsce jest to niemożliwe ze względu na brak przepisów. Krajowa Izba Gospodarki Cyfrowej została założona w listopadzie 2012 r. Chce skupiać szeroko pojętych e-przedsiębiorców i przedstawicieli gospodarki cyfrowej.