Polskie Huty Stali może konsolidować Silesia...
Decyzje rządu o połączeniu Sendzimira i Katowic mogą zapaść już w marcu
Resort gospodarki przygotowuje projekt ustawy dotyczącej restrukturyzacji finansowo-ekonomicznej hutnictwa. Jednocześnie powstaje koncepcja utworzenia koncernu Polskie Huty Stali, na bazie Towarzystwa Finansowego Silesia oraz zakładów metalurgicznych.
Osią przyszłego koncernu stalowego, pod nazwą Polskie Huty Stali, może być powołane w grudniu 2000 r. Towarzystwo Finansowe Silesia — uważa Edward Nowak, wiceminister gospodarki, odpowiedzialny za branżę hutniczą.
— Towarzystwo Finansowe Silesia będzie wspierać nie tylko działalność Huty Katowice, ale całej branży. Opracowaniem koncepcji zajmuje się sześcioosobowy zespół ekspertów — mówi Edward Nowak.
W PHS zostałyby scentralizowane funkcje dotyczące zarządzania, zaopatrzenia hut, sprzedaży ich wyrobów oraz rozwoju.
Efekt skali
Pomysł powołania koncernu stalowego nie jest nowy. Ponad cztery lata temu opracowano projekt utworzenia spółki Polska Stal, ale nie został on ostatecznie zrealizowany. Według wiceministra Nowaka, należy z prezesami hut jeszcze przedyskutować koncepcję konsolidacji branży. Na razie Ministerstwo Gospodarki myśli o pięciu ośrodkach konsolidacyjnych hutnictwa.
— Najważniejsza będzie konsolidacja hut pod względem produktowym. Chodzi o wykorzystanie efektu synergii — uważa Edward Nowak.
To właśnie dlatego wiceminister Nowak proponuje, aby do spółki PHS weszli producenci wyrobów długich i blach — huty: Sendzimira, Florian, Cedler i Katowice. One też miałyby stanowić trzon przyszłego koncernu. W pierwszym etapie doszłoby do tzw. małej konsolidacji hut Katowice i Sendzimira. Decyzje w tej sprawie mogą zapaść już w marcu.
Huty z minusami
Zdaniem wiceministra Nowaka, najważniejsza dla branży hutniczej będzie konsekwentna kontynuacja procesu restrukturyzacji, a następnie prywatyzacja.
Problem w tym, że tylko sześć polskich hut jest w dobrej kondycji ekonomicznej. Natomiast tyle samo — w fatalnej. Są one zagrożone upadłością. Pozostałe 14 zakładów próbuje się ratować przed likwidacją. Na domiar złego, niepokojąco rośnie od kilku lat import stali, głównie z Ukrainy i Rosji.
Według wstępnych danych, zobowiązania branży na koniec 2000 r. wyniosły 10 mld zł (w tym przeterminowane sięgają 6 mld zł), jest to o 1 mld zł więcej niż w grudniu1999 r. Natomiast należności hut z tytułu m.in. sprzedaży wyrobów obecnie wynoszą 2,7 mld zł, na koniec grudnia 1999 r. — 3 mld zł.
Resort pracuje
— Resort gospodarki przygotował kalendarz działań zmierzających do uzdrowienia sytuacji branży. Podstawowym filarem programu jest opracowanie ustawy dotyczącej restrukturyzacji ekonomiczno-finansowej oraz ewentualnej konsolidacji — podkreśla Edward Nowak.
Obecnie opracowywany jest projekt ustawy dotyczącej restrukturyzacji finansowo-ekonomicznej. Przewiduje się, że część zobowiązań branży może być umorzona. Ustawa ma także określić zakres kompetencji resortu gospodarki i skarbu wobec hutnictwa. Teraz nadzór właścicielski sprawuje MSP, a programy restrukturyzacyjne opracowuje MG, co wydłuża procesy decyzyjne.



