Polskie młode pary są coraz starsze

opublikowano: 04-08-2019, 22:00

Obecne pokolenie podejmuje decyzje o małżeństwie, dzieciach i rozwodzie znacznie później, niż robili to rodzice — wynika z opracowania GUS.

Najnowszy raport GUS „Sytuacja demograficzna Polski do 2018 roku” pokazuje obraz zmieniającego się społeczeństwa. W gąszczu danych o polskiej rodzinie można doszukać się źródeł kluczowych bolączek polskiej gospodarki, wśród których najbardziej paląca jest niska dzietność. Zdaniem analityków GUS sytuacja demograficzna Polski jest trudna. Przewlekły niski poziom dzietności, którego doświadczamy w Polsce od 30 lat, skutkować będzie zdecydowanie mniejszą liczbą kobiet w wieku rozrodczym w przyszłości, a w związku z tym także pogłębianiem złej sytuacji w liczbie urodzeń w kolejnych latach. Z kolei niska dzietność w połączeniu z rosnącą długością trwania życia powoduje stałe starzenie się społeczeństwa i zmniejszanie podaży pracy.

Późne macierzyństwo

Jak wiadomo, współczynnik dzietności, czyli stosunek liczby urodzeń do liczby kobiet w wieku rozrodczym (15-49) wynosi obecnie w Polsce 1,43. Ostatni raz udało się osiągnąć prostą zastępowalność pokoleń(2,15) w 1990 r. Najniżej wskaźnik był w 2003 r., kiedy urodziło się zaledwie 351 tys. dzieci, a dzietność wyniosła 1,22.

Najlepiej zaś sytuacja wyglądała w 1956 r., gdy na świat przyszło ich grubo ponad dwa razy więcej, a dzietność wynosiła 3,61. W ostatnich latach koncentrujemy się na liczbie urodzeń, stanowiącej licznik wskaźnika. Warto jednak zwrócić uwagę na mianownik, czyli liczbę kobiet w wieku 15-49. Od 20 lat ich udział w ogólnej liczbie kobiet systematycznie spada — obecnie wynosi tylko ok. 45,5 proc. To konsekwencja starzenia się społeczeństwa — w 1990 r. mediana wieku nad Wisłą wynosiła 32,3, podczas gdy w ubiegłym roku było to już 40,9. Na dzietność kobiet w Polsce istotny wpływ ma liczba zawieranych związków małżeńskich. Ponad połowa dzieci rodzi się w pierwszych trzech latach trwania małżeństwa rodziców. Tym samym wzrost liczby małżeństw skutkuje większą liczbą urodzeń w kolejnych 2-3 latach.

W 1990 r. zawarto 255,4 tys. małżeństw, podczas gdy w minionymroku było to już tylko 192,4 tysiąca. Rośnie też wiek nowożeńców. W 1990 r. mediana wieku wychodzącej za mąż kobiety wynosiła 22,7 roku, a żeniącego się mężczyzny — 24,6 roku. Dziś wiek ten wynosi odpowiednio 27,8 dla kobiet i 30 dla mężczyzn. W rezultacie starsze są też statystyczne młode matki. W 1990 r. większość, bo 36,4 proc. młodych matek, było w wieku 20-24 lata. Z czasem dominanta przesunęła się na 25-29 lat, a obecnie największa jest grupa wiekowa 30-34 lata — stanowi 33,2 proc. 51 proc. kobiet rodzących dziecko ma wyższe wykształcenie, podczas gdy w 1990 r. było to jedynie 6 proc. Jednocześnie niemal pięciokrotnie zwiększyła się liczba dzieci pozamałżeńskich. W 1990 r. zaledwie 6 proc. dzieci rodziło się w nieformalnych związkach, a obecnie aż 25 proc.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Bardziej sprawiedliwe sądy

Dla dzietności nieobojętny jest także lawinowy wzrost liczby rozwodów notowany w ciągu ostatnich 30 lat. W 1990 r. było ich 42,8 tys., podczas gdy w minionym roku — aż 62,8 tys. Jednym z powodów wzrostu mogła być zmiana przepisów regulujących świadczenia dla rodzin niepełnych wprowadzona w 2003 r.

Sporo zmieniło się także w detalach rozwodów. Dzisiejsi rozwodnicy są starsi niż 30 lat temu. W 1990 r. rozwodzący się mąż miał średnio 36 lat, podczas gdy żona 34,6 roku. Dziś ten wiek szacuje się odpowiednio na 41,4 i 39 lat. Dodatkowo dzisiaj staż małżeński rozwodników jest znacznie dłuższy niż na początku III RP. Wówczas małżeństwa trwały ok. 10 lat, podczas gdy dziś jest to prawie 14 lat. Ponadto warto odnotować, że sądy rozstrzygające zarówno o winie rozpadu małżeństwa, jak i opiece nad dzieckiem stają się coraz bardziej przychylne mężczyznom. Podczas gdy w 1990 r. 23,1 proc. rozwodów orzekanych było z winy męża, dziś ten odsetek wynosi jedynie 14,5 proc. Podobnie 30 lat temu jedynie ok. 21 proc. spraw o powierzenie opieki nad dziećmi kończyło się przyznaniem jej obojgu rodzicom, dziś ten odsetek wynosi 57 proc. Warto jednak zauważyć, że coraz mniej rozwodzących się par ma dziecko — w 2018 r. było to 58 proc. małżeństw, podczas gdy w 1990 r. — 69 proc

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy