Nie niemieckie, ale polskie obligacje są prawdziwym „safe haven” – wynika z najnowszej analizy Bloomberga. Uwzględniając relację stopy zwrotu do ryzyka, nasze papiery nie mają sobie równych.
Bloomberg poświęcił Polsce obszerny artykuł pod wiele mówiącym tytułem „Polska bezpieczną przystanią w Europie po pokonaniu Niemiec”.
Do takiego sformułowania skłoniła agencję statystyka za trzy ostatnie lata. Zgodnie z nią indeks polskich obligacji okazał się najsilniejszym wśród 25 analizowanych krajów. Z 8,3-procentową stopą zwrotu (w walucie lokalnej) nasze papiery wyraźnie pokonały w tym czasie niemieckie (4 proc.) i amerykańskie (3 proc.).
Jeszcze większe wrażenie robi inna statystyka. Okazuje się, że w ostatnich trzech latach polski dług był najmniej ryzykowny (zmienny) w Europie, a na świecie bardziej bezpieczne okazały się tylko obligacje japońskie.
Najmniej i najbardziej ryzykowne obligacje (pod względem wskaźnika zmienności) w ostatnich trzech latach:
Najmniej ryzykowne:
1. Japonia 2. Polska 3. Nowa Zelandia
Najbardziej ryzykowne:
1. Grecja 2. Portugalia 3. Irlandia