Polskie sądy drogie i nieskuteczne

MARCIN NOWACKI
opublikowano: 05-06-2012, 00:00

WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI

Podczas II Kongresu MSP organizowanego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców jeden z panelistów — Paweł Dobrowolski z FOR zaprezentował szokujące dane dotyczące wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Posłużę się tym materiałem, aby obalić mity o przyczynach złej kondycji sądów i prokuratur. Często spotykamy się z argumentami, że mamy za mało pieniędzy na sądownictwo i prokuratury. Innym razem mowa jest o małej liczbie sędziów oraz otaczającej ich administracji. Podobne tezy stawiane są wobec sytuacji w prokuraturze. Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej…

Zacznijmy od podstawowych danych zebranych w opracowaniu European Judical Systems z 2010 r. przygotowanego przez Radę Europy. W Polsce budżet na sądownictwo jako procent PKB na głowę mieszkańca wynosi 0,40 proc. Średnia europejska to 0,24 proc., ale już w Norwegii 0,05 proc., Irlandii 0,08 proc., Danii 0,10 proc., Wielkiej Brytanii 0,12 proc. W tej statystyce Polska zajmuje pozycję zbliżoną do Macedonii i Bułgarii. Jesteśmy również rozrzutni w wydatkach łącznych na sądownictwo i prokuraturę. Polska wydaje 0,52 proc. PKB na głowę jednego mieszkańca. Średnia europejska to 0,30 proc., przy czym w Finlandii czy Francji odsetek ten wynosi 0,16 proc. Mit o zbyt niskich nakładach na wymiar sprawiedliwości obalony.

Kolejny to zbyt mała liczba sędziów, prokuratorów oraz administracji. Liczba sędziów na 100 tys. obywateli wynosi 27. Średnia europejska to 20 sędziów. W tak często porównywanej do nas Irlandii czy Wielkiej Brytanii ta liczba wynosi 3. W Szwecji jest 11 sędziów na 100 tys. obywateli, a w Szwajcarii 13. Liczba pracowników sądowych innych niż sędziowie na 100 tys. obywateli wynosi w Polsce 84. Średnia europejska to 69. W Norwegii poniżej 20, a w Wielkiej Brytanii 35. Liczba prokuratorów na 100 tys. obywateli w Polsce to 14,1. Średnia europejska wynosi 10,4. W Wielkiej Brytanii ta liczba wynosi 5, we Francji 3.

Przy tak wysokim budżecie i ogromnym sztabie prokuratorów, sędziów oraz otaczającej ich administracji powinniśmy być numerem jeden w rozstrzyganiu sporów. Niestety tutaj pozycja Polski jest jak zwykle… na samym końcu. W Polsce potrzeba 830 dni, aby rozstrzygnąć sprawę sądową. Średnia europejska wynosi 609. W Wielkiej Brytanii i Niemczech ten czas wynosi 400 dni. Ciekawostką jest również to, że w Polsce mamy bardzo mało prawników. Jest ich 71 na 100 tys. obywateli. Średnia europejska wynosi 131. W Wielkiej Brytanii jest ich ponad 270, a w Norwegii niemal 350.

Od dawna zdawałem sobie sprawę, że jesteśmy bogatym i rozrzutnym krajem. Niemniej jednak dysproporcja pieniędzy i zatrudnienia do jakże miernej jakości wymiaru sprawiedliwości jest szokująca. Proponuję, aby ten bilans był podstawą do rachunku sumienia dla premierów i ministrów sprawiedliwości wszystkich rządów po 1989 r. Negatywne skutki takiego stanu rzeczy dla społeczeństwa są dramatyczne i niestety niemierzalne.

MARCIN NOWACKI

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN NOWACKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu