Polskie suplementy w natarciu

opublikowano: 16-12-2020, 20:00

Start-up z Lublina inwestuje w technologie. Działa już w Wielkiej Brytanii i Niemczech, kolejnym celem są Włochy

Sundose, spółka Tomasza Styka i Michała Gołkiewicza, przez trzy lata istnienia zebrała od funduszy VC i z programów akceleracyjnych 12 mln zł. Zatrudnia 80 osób w Warszawie (biuro) i Lublinie (zakład produkcyjny). Spersonalizowane mieszanki suplementów diety sprzedała już ponad 50 tys. osób, a 7 tys. jest jej stałymi klientami. Ekspansję do Europy rozpoczęła w 2020 r. od Wielkiej Brytanii, w tym samym roku jej produkty pojawiły się na rynku niemieckim, a od 2021 r. zaoferuje je we Włoszech.

Tandem:
Tandem:
Michał Gołkiewicz (od lewej) i Tomasz Styk prowadzą wspólnie już trzeci startup. Sundose czerpie z doświadczeń wcześniejszej poradni dietetycznej dla zawodników sportowych i firmy technologicznej

– Polska i te trzy kraje to największe rynki suplementów diety w Europie i stąd wynika kolejność ekspansji. Tylko w Polsce rynek wyceniany jest na 5,4 mld zł. Dotychczas klient kupując suplementy takie jak witamina D, kwasy omega 3, minerały, probiotyki i przeciwutleniacze nie wiedział, ile jednostek i czego powinien przyjmować. Często w wyborze wspiera się po prostu reklamami. Nasz pomysł polega na tym, że zamiast wielu preparatów otrzymuje jedną mieszankę dopasowaną do jego indywidualnych potrzeb – mówi Michał Gołkiewicz, współzałożyciel start-upu.

Zdaniem jego założycieli za 5-10 lat proponowane przez nich rozwiązanie stanie się standardowym narzędziem. Na razie w Polsce są pierwsi, którzy idą tą drogą, a w Europie jedni z pierwszych. Największy światowy konkurent, amerykański Care/Of, po czterech latach od powstania został w sierpniu tego roku przejęty za ponad 200 mln USD przez Bayera. Zdaniem Michała Gołkiewicza świadczy to o tym, że globalni gracze dostrzegli potencjał w spersonalizowanych rozwiązaniach. Klienci będą coraz częściej szukać gotowej recepty na indywidualne potrzeby, wynikające z uprawiania sportu, sezonowych niedoborów pewnych składników w diecie czy stanu zdrowia. Dotychczas eksperymentowali na własną rękę lub udawali się do dietetyka.

Dieta była pierwsza

Sundose to już trzecia spółka założona przez Tomasza Styka i Michała Gołkiewicza. Pierwsza, założony w 2013 r. Nutricus, to poradnia dietetyczna dla sportowców wyczynowych, z której korzystali najlepsi polscy i europejscy zawodnicy, m.in. pływacy, triatloniści, koszykarze, piłkarze nożni czy zawodnicy MMA. Pomysł zrodził się w głowie Tomasza Styka jeszcze podczas studiów na uniwersytecie medycznym, kiedy uprawiając zawodowo pływanie i sporty walki dzielił się z innymi zawodnikami swoją wiedzą o diecie i suplementach. Razem z Michałem Gołkiewiczem, wówczas studentem SGH, postanowili tę wiedzę skomercjalizować. Kolejna spółka była firmą technologiczną, dostarczającą oprogramowanie do zarządzania treningami, jednak jej skalowalność okazała się trudna ze względu na to, że była ukierunkowana na klientów zawodowo uprawiających sport.

– Sundose jest połączeniem pomysłów: zindywidualizowanego podejścia do diety i zdrowia oraz możliwości, jakie daje technologia – mówi Tomasz Styk.

Finansowanie wzrostu

Sundose jest typowym start-upem, rosnącym dzięki finansowaniu przez fundusze. Według Michała Gołkiewicza model, w jakim rozwija się Sundose, przypomina wspinaczkę po schodach: firma dostaje w kolejnej rundzie finansowanie, realizuje kolejne punkty strategii rozwoju, jej przychód rośnie i stara się zebrać kolejne finansowanie, żeby docelowo zbudować duży biznes. W 2019 r. dostała pieniądze od Knowledge HUB, Ataraxy Ventures i aniołów biznesu, w 2020 r. były to australijskie fundusze Polipo Ventures i Investible oraz polski Venture Inc, a także inwestorzy z USA i Niemiec. Obecnie szykuje się do kolejnej rundy. Niezależnie od tego rosną też przychody ze sprzedaży — w 2020 r. wzrosły siedmiokrotnie r/r.

– W ubiegłym roku mieliśmy okres, gdy liczba klientów podwajała się co miesiąc, a my zwiększaliśmy zespół i doskonaliśmy nasz produkt. Mamy świetną kadrę menedżerską odpowiedzialną za newralgiczne procesy w firmie. Mamy dział naukowy, który zajmuje się personalizacją produktu, dział produktu i technologii, marketingu i brandingu, produkcji oraz operacyjny, który spina te wszystkie obszary – mówi Michał Gołkiewicz.

Automatyzacja produkcji

Obecnie kierunkiem działań jest włączenie do układania indywidualnych receptur mieszanek diagnostyki medycznej — dotychczas ten etap procesu oparty był na ankiecie online i wywiadzie z klientem. Równolegle pracujemy nad interface’em na urządzenia mobilne, które dziś coraz częściej zastępują klientom komputery. Trwają też ostatnie prace przy obecnym etapie automatyzacji produkcji.

– Chcemy, żeby klient za pomocą telefonu i kilku kliknięć mógł modyfikować recepturę, podając aktualne dane do wywiadu, a my do produkcji potrzebowali jednie maszyn i prądu – tłumaczy Michał Gołkowski.

To ostatnie stanowi duże wyzwanie. W odróżnieniu od tradycyjnych produktów w branży suplementów produkcja Sundose’a nie polega na tworzeniu milionów dawek poszczególnych substancji, ale na przygotowaniu tysięcy różnych kombinacji tych substancji dla konkretnych klientów. Pakowane w miesięczne zestawy saszetki z mieszankami - jedna na każdy dzień - są potem wysyłane do klientów.

Okiem eksperta
Pogodzić personalizację i skalowalność biznesu
Piotr Grabowski
współzałożyciel Foodtech.ac
Polacy coraz częściej dbają o zdrowie. Czytają etykiety na artykułach spożywczych, wybierając te, które mają najbardziej naturalne składniki, robią niestandardowe badania w prywatnych przychodniach, korzystają z aplikacji monitorujących organizm i… kupują suplementy. Pomysł, aby to były specyfiki spersonalizowane, wpisuje się w inny trend, który stoi za sukcesem takich firm jak Netflix czy Spotify. Dotychczas kłopot polegał na tym, że suplementy diety istniały fizycznie, a nie cyfrowo, dlatego pojawiał się konflikt między personalizacją a skalowalnością biznesu. Już przed Sundose’em pojawiło się na Zachodzie kilku graczy, którzy próbowali to zrobić, ale część z nich nie dowiozła wartości klientom i wypadła z rynku. Sundose ma pomysł na pogodzenie personalizacji i skalowalności, a twórcy start-upu są już doświadczonymi founderami – to już trzecie ich przedsięwzięcie.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane