Polsko-niemiecka impreza wszechczasów

Aż 40 tysięcy kurcząt zjedzono podczas wielkiego polsko-niemieckiego wesela władców w Landshut z 14 listopada 1475 r., które do dziś jest świętowane corocznymi obchodami.

Miłość, wierność i uczciwość małżeńską przysięgali sobie Jerzy Bogaty, książę Bawarii-Landshut z rodu Wittelsbachów oraz Jadwiga Jagiellonka, córka króla Polski i Wielkiego Księcia Litwy, Kazimierza. Małżeństwo miało wielkie znaczenie strategiczne, ponieważ jego celem było stworzenie sojuszu wymierzonego w coraz groźniejsze Imperium Ottomańskie. Szczegóły ślubu, wesela i przyszłości związku negocjowane były w 1474 r. w Krakowie, Łęczycy i Radomiu poprzez dyplomatów. Król Kazimierz otrzymał od Bawarczyków 32 tys złotych guldenów, co szacowane jest na 6,5 miliona euro współcześnie.

Ratusz w Landshut. Na ścianach tzw. Sali Wystawnej znajdują się sceny wesela książęcego z roku 1475. Zdjęcie przedstawia wóz księżnej Jadwigi Jagiellonki. Obok, na koniu jedzie syn władcy Bawarii, Jerzy Bogaty. Malowidło powstało pod koniec XIX w. i zostało wykonane przez Augusta Spießa, Rudolfa Seitza, Ludwiga Löfftza und Konrada Weiganda.
Zobacz więcej

Ratusz w Landshut. Na ścianach tzw. Sali Wystawnej znajdują się sceny wesela książęcego z roku 1475. Zdjęcie przedstawia wóz księżnej Jadwigi Jagiellonki. Obok, na koniu jedzie syn władcy Bawarii, Jerzy Bogaty. Malowidło powstało pod koniec XIX w. i zostało wykonane przez Augusta Spießa, Rudolfa Seitza, Ludwiga Löfftza und Konrada Weiganda.

Przyszli małżonkowie byli ze sobą spokrewnieni: dziadek Jadwigi – Albrecht II Habsburg – był bratem Małgorzaty Habsburżanki, babki Jerzego. W 1475 r. do Rzymu po dyspensę udał się kanclerz koronny Uriel Górka – papież Sykstus IV wystawił ją 26 maja 1475 r.

Bogata rodzina Wittelsbachów postarała się, aby ceremonia przyćmiła inne, o których w tamtych czasach było głośno. Ceremonia sprawowana była w kościele pod wezwaniem św. Marcina w Landshut - ówczesnej siedzibie rodu. Młodym błogosławił jeden z najważniejszych duchownych Rzeszy - arcybiskup Salzburga. Po uroczystości barwny korowód ruszył przez Stare Miasto do Ratusza na kilkudniowe uczty.

W trakcie wesela spożyto: 320 wołów, 1 500 owiec, 1 300 jagniąt, 500 jałówek i aż 40 000 kurczaków! Historycy dysponują zapisami dotyczącymi ilości spożytych pokarmów, ale brak w nich danych określających liczbę osób zaangażowanych w przygotowanie przyjęcia. Można sobie tylko wyobrazić, że było to kilka lub nawet kilkanaście tysięcy osób (przy uwzględnieniu m.in. dostawców żywności i straż pary młodych).

Wesele sprzed wieków odżyło w pamięci Niemców w drugiej połowie XIX wieku. Był to czas jednoczenia rozbitych państw niemieckich pod przewodnictwem szowinistycznych Prus. Bawaria długo opierała się nowemu hegemonowi, ale wreszcie uległa po serii konfliktów, również zbrojnych. Przeprowadzone w latach 1876-1880 renowacje Starego Miasta i Ratusza w Landshut przypomniały mieszkańcom dawną potęgę grodu i zaangażowanie mieszczan w politykę międzynarodową. 

W 1902 r. założono lokalne stowarzyszenie, którego celem było upamiętnienie sławetnego wesela w postaci corocznego festynu. Pierwszy taki odbył się w 1903 r. i zgromadził tysiące widzów, którzy przyjeżdżali z okolicznych prowincji. Z każdym rokiem celebracja była coraz bardziej huczna.

Obecnie stowarzyszenie 'weselników' liczy ponad 5 tys członków, którzy przygotowują trwające trzy tygodnie świętowanie odwołujące się do wesela sprzed pół tysiąca lat. Rokrocznie liczące 60 tys mieszkańców Landshut odwiedza w tym czasie 700 tysięcy widzów, a ich samochody zajmują parkingi ulokowane w promieniu 50 km od miasta. Festyn odwołuje się, poprzez odtworzenie, do ceremonii zaślubin, orszaku weselnego, uczty i towarzyszących im zabaw, czyli turniejów rycerskich i zabaw gawiedzi. Warto zaznaczyć, że w czasie trwania święta podkreślane jest piękno polskiej królewny i znaczenie polityczne zawartego wówczas małżeństwa.

"Wesele w Landshut" uznawane jest za największy średniowieczny jarmark historyczny współczesnego świata. 

Post scriptum: małżeństwo Jadwigi okazało się nieudane. Jej mąż, książę, okazał się hulaką, pijakiem i cudzołożnikiem. Polska królewna stała się bardzo samotna na obcym dworze, pozbawiono ją bowiem polskich dworek. Nie utrzymywała kontaktu z rodziną, zmarła w 1502 r. Gdy rok później jej brat Aleksander pisał do owdowiałego księcia Jana, polski król nie wiedział nawet, że jego siostra od dawna nie żyje...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Polsko-niemiecka impreza wszechczasów