Polsko-niemiecki bój w radiofarmacji

AT
opublikowano: 27-02-2012, 00:00

Euromedic nabrał wody w usta. Nie chce rozstrzygnąć sporu między Synektikiem i Eckert & Ziegler.

Sieć medyczna Euromedic Diagnostic tańczy z dwoma partnerami — Synektika i Eckert & Ziegler. Zarówno polskiej jak i niemieckiej spółce obiecuje, że będzie od niej kupowała radiofarmaceutyki (wykorzystywane m.in. do wczesnego wykrywania nowotworów). W związku z tym obie przymierzają się do budowy fabryki — Synektik chce ją postawić na terenie Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie przy ul. Szaserów, niemiecki Eckert & Ziegler czeka na pozwolenie na budowę zakładu w podwarszawskich Morach. Rywale zapowiadają, że pierwsze farmaceutyki wyjadą z ich zakładów w połowie 2013 r. i obaj tłumaczą, że mają długoterminowe kontrakty z Euromedicem. Co więcej, Synektik poinformował, że jego umowa daje wyłączność.

— Mam wątpliwości, czy Synektik ma taką umowę. Eckert & Ziegler również ma podpisany długoterminowy kontrakt z Euromedicem, który skłonił spółkę do budowy fabryki pod Warszawą — twierdzi Andre Hess, członek zarządu Eckert & Ziegler. Dariusz Korecki, wiceprezes notowanego na NewConnect Synektika, nie chciał komentowaćsprawy. Poinformował, że spółka wydała oficjalny komunikat potwierdzający umowę na wyłączność z Euromedicem oraz plany budowy fabryki przy Szaserów. Sprawę mógłby wyjaśnić Euromedic Diagnostic. Gdyby tylko chciał. Problem w tym, że Piotr Janicki, prezes sieci, nabiera wody w usta, gdy pyta się go o dostawców radiofarmaceutyków. Dlaczego obu producentom tak zależy na umowie z siecią? Euromedic Diagnostic ma trzy ośrodki, w których wykorzystuje radiofarmaceutyki, jest więc ich największym polskim odbiorcą. Obecnie cały rynek jest wart 100 mln zł. Według szacunków, podwoi się w ciągu najbliższych kilku lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane