Kilka lat temu Tomasz Dalach i Marcin Mikołajczyk rzucili wyzwanie braciom Samwer z Niemiec. Jedni z największych inwestorów internetowych na świecie założyli Citydeal, kupiony potem przez Groupona serwis zakupów grupowych. W tym samym czasie, w 2010 r., z Citydeal bił się Gruper, stworzony właśnie m.in. przez Dalacha oraz Mikołajczyka i sprzedany przez nich w 2012 r. na rzecz Polskapresse. Teraz nadchodzi druga runda polsko- -niemieckiej potyczki w e-handlu. Polscy inwestorzy uruchomili właśnie Houzee, klub zakupowy sprzedający głównie wyposażenie wnętrz. I nie są w tym segmencie pierwsi. Ich największym konkurentem będzie działający w kilkunastu krajach Westwing, założony przez braci Samwer.
Przytup będzie
Dlaczego twórcy Grupera atakują akurat ten segment? Bo to właśnie kluby zakupowe mają być następcą gasnących zakupów grupowych.
— Kluby zakupowe odnoszą triumfy na całym świecie.
Z jednej strony konsumenci oczekują zniżek i atrakcyjnych propozycji, z drugiej są przeładowani informacją i nie chcą już więcej uczestniczyć w masowej sprzedaży. Dobrze działający klub zapewnia im nie tylko atrakcyjne oferty, ale także pomaga dokonywać wyborów, dostarcza inspiracji i daje poczucie elitarności — uważa Marcin Mikołajczyk.
Prezesem Houzee został Adam Fudala, były szef handlowy Grupera z czasów, gdy zatrudniał on ponad 200 osób. Prace nad projektem trwały rok i pochłonął on — jak na standardy e-commerce — niewiele: 1 mln zł. Houzee zamierza wejść na rynek z marketingowym przytupem, stąd wydatki będą dużo większe.
— W e-handlu trzeba szybko osiągnąć odpowiednią skalę. Nie wierzę w systematyczny, liniowy wzrost. To ma być biznes, który skalą przebije Grupera — mówi Tomasz Dalach.
Nisza do wzięcia
Wkrótce do Houzee ma dołączyć inwestor strategiczny. To on ma zapewnić kolejnych kilka milionów złotych na finansowanie projektu, zanim nie osiągnie on rentowności. Dotychczas najwięcej w Polsce w segmencie zakupów grupowychzainwestował serwis Złote Wyprzedaże, wspierany przez polsko-francuski kapitał. Złote Wyprzedaże, dotychczas skoncentrowane na sprzedaży markowych ubrań po promocyjnych cenach, także kierują swoją uwagę ku kategorii zwanej w branży „home & living”.
— To wciąż niezagospodarowana nisza. Nasza oferta, w porównaniu z serwisami konkurencji, będzie lepiej odpowiadać lokalnym gustom. Co tydzień zamierzamy oferować 500 nowych produktów — mówi Tomasz Dalach i zapowiada przychody na poziomie 50 mln zł rocznie.
Problem „tu i teraz”
Zdaniem Rafała Agnieszczaka, właściciela Grupy Fotka, który także próbuje sił w klubach zakupowych (Bao.pl), Houzee nie będzie tak łatwo dorosnąć do skali Grupera. — To trudna branża, gdzie wyzwaniem jest znalezienie dużej liczby dobrych towarów w atrakcyjnych cenach. Poza tym kupione rzeczy trafiają do klientów dopiero po 2-3 tygodniach, a wszyscy chcą kupować tu i teraz, tak jak od razu mieli usługi z kuponów zakupów grupowych — mówi Rafał Agnieszczak.