Polsko-polska odwilż olimpijska, a potem mróz

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2026-02-05 18:20

Piątkowe otwarcie XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan/Cortina na froncie napastniczej wojny Rosji z Ukrainą nie zaowocuje chociażby rozejmem, nie mówiąc już o pokoju.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Cara Kremla tylko umacniają w jego bezwzględności sygnały nadchodzące z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), a wcześniej z Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) o konieczności przywrócenia Rosji, a przy okazji Białorusi, prawa oficjalnych startów sportowców pod nazwą, flagą i hymnem. W Mediolanie/Cortinie wystartuje 20 olimpijczyków z obu tych państw, ale wyłącznie indywidualnie.

Taktyczna odwilż olimpijska ogłoszona została natomiast na froncie polsko-polskim. Radosław Piesiewicz, prezes PKOl blisko powiązany z PiS oraz dwoma kolejnymi prezydentami RP, w ostatniej chwili objął łaskawie akredytacją z puli PKOl ministra sportu Jakuba Rutnickiego, który weźmie udział w otwarciu igrzysk na stadionie San Siro w Mediolanie. Czasowy rozejm w starciach resortu z PKOl, zapoczątkowanych jeszcze przez Sławomira Nitrasa, ma konkretny podtekst organizacyjno-finansowy.

Minister zapewne weźmie udział w sobotnim spotkaniu Karola Nawrockiego i Radosława Piesiewicza z Kirsty Coventry, od roku przewodzącą MKOl. Tematem rozmowy ma być perspektywa ewentualnego zorganizowania w Polsce igrzysk olimpijskich. Na razie to abstrakcja, nic jeszcze nie zostało sprecyzowane – czy ubiegalibyśmy się o większe letnie, czy mniejsze zimowe, w którym roku (rozrzut od 2036 po 2044) oraz formalnie w którym mieście (Warszawa? Kraków-Zakopane?). Do jakichkolwiek rozmów z MKOl konieczna jest jednak deklaracja rządu o zabezpieczeniu finansowym i właśnie do tego potrzebny jest minister.

Zaraz po weekendzie wraca jednak ostry mróz, być może za oknem, ale na pewno na szczytach państwa. Na bardzo poważne starcie zapowiada się w środę, 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN). Zgodnie z art. 135 Konstytucji RP to organ doradczy prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. W odróżnieniu od obsługującego ją Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) sama RBN nie znajduje się w ustawie o obronie Ojczyzny. Proceduralnie została uregulowana w 2016 r. w zarządzeniu Andrzeja Dudy, które oczywiście nadal obowiązuje do czasu ewentualnego zastąpienia go przez nowe autorstwa Karola Nawrockiego.

Zarządzenie rozstrzyga, że posiedzenia zwołuje i określa ich tematykę prezydent, przy czym szczegółowy porządek obrad określa, zgodnie z wytycznymi prezydenta, sekretarz RBN, czyli szef BBN. A zatem to dosłownie Sławomir Cenckiewicz na podstawie polecenia Karola Nawrockiego wpisał taki punkt 3: „Podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Obowiązujące 10 lat zarządzenie wyklucza rozszerzanie porządku obrad RBN przez jakichkolwiek uczestników. W związku z tym pismo Marka Siwca, szefa Kancelarii Sejmu (KS) wykonującego polecenie marszałka, do Sławomira Cenckiewicza z wnioskiem o uzupełnienie 11 lutego porządku o punkt „Wyjaśnienie charakteru kontaktów Prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną; wyjaśnienie przeszłej pracy Prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90. i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności” jest całkowitą abstrakcją prawną i w ogóle nie podlega nawet rozpatrzeniu.

Oba konfrontacyjne punkty autorstwa i szefa BBN, i szefa KS mają identycznie niską wartość. W zestawieniu z konstytucyjną rangą RBN są absurdalne, wyrażają frustrację zwalczających się ośrodków władzy, przy czym do Donalda Tuska w ostatnim czasie dołączył Włodzimierz Czarzasty, który ściera się z Karolem Nawrockim z nieco innej flanki. Jądrem posiedzenia RBN będzie poważna rozgrywka o relacje Polski z USA oraz Unią Europejską. Jej najnowszym punktem stało się upowszechnienie przez ambasadora Thomasa Rose’a obrażalskiej reakcji na odmowę podpisania przez marszałka Włodzimierza Czarzastego gotowca wniosku parlamentów o poparcie przyznania Donaldowi Trumpowi pokojowego Nobla. Dla powagi posiedzenia RBN oba przytoczone powyżej konfrontacyjne punkty porządku obrad powinny zostać przez ich autorów wycofane.

Możesz zainteresować się również: