W 14. edycji rankingu Gazele Biznesu, organizowanego przez „Puls Biznesu” a opracowywanego przez wywiadownię gospodarczą Coface, tytuł najbardziej dynamicznych małych i średnich firm zdobyły 4272 przedsiębiorstwa. Rok temu mieliśmy 4342 laureatów. Ich liczba była wtedy rekordowa, dzisiaj jest tylko niewiele mniejsza. To dowód, że polskie firmy z sektora MSP w latach 2010-12, okresie, który był brany pod uwagę przy sporządzaniu rankingu, nadal doskonale sobie radziły, mimo, że był to jeszcze niestabilny okres gospodarczy. W województwie pomorskim wyróżniliśmy 304 firmy. Pierwsze miejsce w regionie, i jedenaste w całej Polsce, zajęła firma Polagro Trade, z przychodami ponad 200 mln zł i zyskiem netto rzędu 2,2 mln zł. Firma zatrudnia 7 osób i zajmuje się hurtową sprzedażą mięsa. Na rynku działa od 2006 r. Importuje mięso z całego świata i sprzedaje głównie na rynki Europy i krajów byłego Związku Radzieckiego.








— Eksportujemy przede wszystkim na Wschód, tam jest przyszłość. Zachód jest już rozwinięty — przekonuje Oksana Lomakina, prezes Polagro Trade. Jej zdaniem, tamte rynki kuszą także zwyczajami płatniczymi, gdzie wielu klientów oferuje 100-procentową przedpłatę, a nie odroczone terminy, jak się przyjęło w większości krajów. Pomorska Gazela Biznesu numer jeden spowolnienia nie czuje. Prezes firmy zapewnia, że to w dużej mierze zasługa stabilnych partnerów.
— Mamy dobrych klientów i dobre stosunki z dostawcami, którzy współpracują z nami stale, nie wymieniamy ich — mówi Oksana Lomakina. Największym problemem jest duża konkurencja.
— Musimy iść do przodu, żeby nas nie dogoniła. W najbliższym czasie planujemy podbić kraje azjatyckie — zapewnia prezes Polagro Trade.
Komentarz autora rankingu
Jak minął rok 2013
GRZEGORZ SIELEWICZ
główny ekonomista Coface w Polsce
Rok 2013 nie sprzyjał większości polskich przedsiębiorstw. Trudne warunki rynkowe, niska skłonność zakupowa Polaków, a także gorsza dyscyplina płatnicza firm spowodowały osłabienie wyników finansowych, ograniczenie planowanych inwestycji, a czasami także redukcję zatrudnienia. Polska gospodarka powoli zaczęła powracać jednak na ścieżkę wzrostu. Analiza wskaźników ekonomicznych pozwala wnioskować, że największy wpływ na realny wzrost nadal miał eksport, ze względu na pewne ożywienie na rynkach głównych partnerów handlowych Polski. Ponadto polskie firmy coraz więcej towarów sprzedają do krajów rozwijających się, nie tylko sąsiadów za wschodnią granicą, ale także do krajów azjatyckich. Sygnały poprawy zaczęły napływać także ze strony konsumpcji prywatnej, która przez ostatnie kwartały w bardzo małym zakresie kreowała wzrost gospodarczy, w przeciwieństwie do szczytowej fazy kryzysu, gdy jej stabilny wzrost zapewnił Polsce miejsce w elitarnym klubie krajów niedotkniętych recesją. Pomimo relatywnie wysokiego bezrobocia oraz umiarkowanego wzrostu płac niska inflacja sprzyjała zwiększaniu wartości nabywczej pieniądza i przyczyniała się do stopniowego wzrostu skłonności Polaków do zakupów. Te optymistyczne wiadomości zakłóca jednak sytuacja przedsiębiorstw, która nie poprawia się tak szybko, jak wskaźniki obrazujące wzrost gospodarczy. Polskie firmy w 2013 r. wciąż odczuwały skutki burzliwych warunków rynkowych i trudnych decyzji biznesowych w poprzedzającym okresie. Chociaż wydaje się, że większość z nich najgorszy okres ma już za sobą, należy jednak pamiętać, że skutki opóźnień w realizacji zamówień, braku płynności finansowej i długów firmy będą odczuwać nawet w okresie lepszej koniunktury.