Pompowanie oszczędności

opublikowano: 14-11-2014, 00:00

OZE: Zielone instalacje zastąpią tradycyjne systemy grzewcze. Dzięki nim utrzymanie budynków może być dużo tańsze

W Europejskim Centrum Solidarności (ECS) w Gdańsku zainstalowano cztery pompy ciepła, które w całości zaspokajają zapotrzebowanie budynku na ogrzewanie (575 kW) i chłodzenie (370 kW). Rozwiązanie wybrano z kilku powodów. Po pierwsze, pozwala na długotrwałe użytkowanie. Po drugie, obniża koszty działalności o 100 tys. zł rocznie (około 66 proc. oszczędności).

Wreszcie, jest przyjazne dla środowiska, co — zdaniem zarządu ECS — potwierdza wartości i idee przyświecające placówce. Takie instalacje zdają egzamin również w starszych nieruchomościach. Przykładem może być jedno z laboratoriów i szklarnia Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, których powierzchnia wynosi łącznie 270 mkw. Zapotrzebowanie na ciepło w tych pomieszczeniach wynosi aż 140W/mkw., bo powstały w latach 80. obiekt nie jest docieplony.

— Znaczący udział energii ze źródeł odnawialnych, ogromna oszczędność energii końcowej, za którą płaci klient, zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i dużo mniejsze zużycie energii pierwotnej — to tylko niektóre korzyści z zastosowania pomp ciepła, które decydują o rozpowszechnianiu się tych rozwiązań — wskazuje Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).

Ciepło, czysto, tanio

„Zielonych” instalacji grzewczych w Polsce przybywa, ale gdzie się nam równać do państw, które na odnawialne źródła energii (OZE) stawiają od lat? W Szwecji pompy ciepła instaluje się w 90 proc. nowych budynków, w Szwajcarii — w 80 proc. W kilku innych krajach zachodnich ten odsetek sięga 70-80 proc., w Niemczech — 30 proc., a u nas — tylko 5 proc.

Dlaczego jest tak źle? Ma to związek m.in. z polityką energetyczną Polski i aktualnymi planami rozwoju energetyki ze źródeł odnawialnych, które nie uwzględniają opinii społeczeństwa (90 proc. obywateli widzi konieczność uniezależnienia się energetycznego kraju poprzez zastosowanie i rozwój OZE). — Według Krajowego Planu Działania w zakresie OZE z 2010 r., około 58 proc.

zużywanej energii końcowej to ciepło i chłód, a energia elektryczna stanowi tylko 20 proc. Tymczasem przygotowana przez rząd ustawa o odnawialnych źródłach energii skupia się praktycznie tylko na produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, kompletnie pomijając kwestie ciepła z OZE — ubolewa Paweł Lachman.

Jednak przez najnowszy raport PORT PC przebija optymizm: w 2013 r. sprzedano u nas 15 tys. pomp ciepła, czyli o 20 proc. więcej niż rok wcześniej.

— Pompy ciepła znajdują coraz większe zastosowanie, co wynika choćby z rosnącego zaufania do technologii. W 2014 r. wzrost tego segmentu rynku prawdopodobnie przekroczy 30 proc. Zaś w najbliższych 10 latach udział sprzedaży może się zwiększyć nawet 10-krotnie — komentuje Paweł Lachman.

Swoją optymistyczną prognozę tłumaczy m.in. decyzją Komisji Europejskiej z marca 2013 r., która pokazuje korzystne sposoby rozliczania energii ze źródeł odnawialnych dla pomp ciepła. A także możliwością uzyskania większego wsparcia finansowego takich inwestycji np. przez nowy program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o nazwie „Prosument”.

Zamiast węgla, ropy i gazu

Czy pod względem upowszechniania ekologicznych instalacji grzewczych Polska nadrobi zaległości do swoich zachodnich sąsiadów?

— Kluczem do sukcesu jest stabilna sytuacja polityczna, dobra współpraca z sektorem energii elektrycznej i skuteczność działań promocyjnych, których celem jest zwrócenie uwagi potencjalnych klientów, że efektywność energetyczna się opłaca — odpowiada Richard Freimüller, prezes Austriackiego Stowarzyszenia na rzecz Pomp Ciepła „Wärmepumpe Austria”, które wspiera polskie organizacje specjalizujące się w popularyzowaniu energii cieplnej z OZE. Duża nadzieja też w UE, która naciska rządy na stosowanie wszelkich nowinek poprawiających efektywność energetyczną.

Jak przypomina Marek Miara, doktor nauk technicznych i lider grupy „Pompy ciepła” w Instytucie Fraunhofera ISE we Freiburgu, w maju Komisja Europejska, m.in. pod wpływem wydarzeń na Ukrainie, opublikowała dokument opisujący osiem filarów bezpieczeństwa energetycznego. — Co najmniej w trzech filarach można znaleźć odniesienia do pomp ciepła.

Urządzenia te jawią się jako sposób na ulepszenie lokalnego systemu ogrzewania i chłodzenia, jako przejście na technologie wykorzystujące odnawialne źródła energii w sektorze grzewczym, a także jako recepta na poprawę efektywności energetycznej budynków i systemów grzewczych, tudzież skuteczny pomysł na magazynowanie energii i optymalizacjęzarządzania siecią — wskazuje Marek Miara.

Można nadal opierać gospodarkę energetyczną na węglu, ropie naftowej i gazie ziemnym. Ale czy w świetle naszej zależności od importu surowców z Rosji takie działanie ma sens? I czy da się je wyjaśnić, biorąc pod uwagę coraz wyższe rachunki statystycznego Kowalskiego za ogrzewanie i ciepłą wodę?

OKIEM EKSPERTA

Ekoinstalacja — tak, byle z głową

ARTUR KARCZMARCZYK

główny konsultant i szef działu szkoleń techniki systemowej Stiebel Eltron Polska

Montaż pompy ciepła w nowym budynku lub modernizacja systemu ogrzewania wymaga przestrzegania kilku zasad. Przede wszystkim warto wykonać projekt instalacji wewnętrznej i centrali grzewczej. Zawarcie umowy w zakresie projektowania, wykonawstwa i nadzoru pozwoli uchronić inwestora przed problemami. Dobrym pomysłem jest także prowadzenie dziennika inwestycji. Warto poinformować zakład energetyczny, że budynek będzie ogrzewany pompą ciepła zasilaną prądem trójfazowym 3x400 V lub jednofazowym 1x230 V. Co więcej, inwestor może uzgodnić z dostawcą prądu odpowiedni przydział mocy i tańszą taryfę energetyczną, jeśli taka oferta jest dostępna.

Najlepiej stosować kompletne rozwiązania jednego producenta. Instalacja przypadkowych elementów prowadzi do nieprawidłowej pracy systemu grzewczego. Typowym problemem np. jest stosowanie zasobników c.w.u. o nieznanych, najczęściej za małych wielkościach wężownic. Równie ważne jest stosowanie wysokiej jakości elementów w konstrukcji budynku. Na pracę urządzeń grzewczych, w tym pomp ciepła, a co za tym idzie — na koszty eksploatacyjne, wpływa technologia budowy budynku.

Znaczący wpływ na sumaryczne koszty eksploatacyjne ma także zapotrzebowanie na ciepłą wodę użytkową. Przyjmuje się, że dzienne zapotrzebowanie na nią wynosi 50 litrów na osobę. Aby efektywnie wykorzystywać przygotowanie ciepłej wody, zalecane jest stosowanie temperatury dziennej 45 stopni C i nocnej 40 stopni C. Warto również utrzymywać normatywne temperatury w ogrzewanych pomieszczeniach. Dużą zaletą pompy ciepła jest możliwość zastosowania jej także do chłodzenia — pasywnego lub aktywnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane