Z przekazanych w środę danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) wynika, że zapasy ropy, z wyłączeniem rezerwy strategicznej, spadły w USA o 7,9 mln baryłek do 445 mln baryłek w tygodniu zakończonym 15 maja. Oznacza to, że były o około 2 proc. niższe od pięcioletniej średniej dla tego okresu roku.
W tym samym czasie Departament Energii dokonał rekordowej tygodniowej redukcji rezerwy strategicznej, uwalniając 9,9 mln baryłek ropy i pozostawiając w niej 374,2 mln baryłek. Jest o 6,6 proc. mniejsza niż w tym samym okresie poprzedniego roku.
W ramach międzynarodowych działań mających na celu przeciwdziałania skutkom wstrzymania dostaw z regionu Zatoki Perskiej, amerykański Departament Energii planuje uwolnić 172 mln baryłek ropy.
Według szacunków EIA, produkcja ropy naftowej w USA utrzymywała się na stabilnym poziomie 13,7 mln baryłek dziennie. Eksport wzrósł o 112 tys. baryłek dziennie i wynosił 5,6 mln baryłek dziennie. Import sięgał 6 mln baryłek dziennie, co oznacza jego zwiększenie o 116 tys. baryłek dziennie.
Amerykańska ropa WTI tanieje w środę o prawie 5 proc. do 99 USD za baryłkę. To wciąż prawie 50 proc. więcej niż kosztowała przed atakiem USA i Izraela na Iran ostatniego dnia lutego. W tym roku drożeje o 76 proc.
