Orange Go nie zawojowała polskiego rynku telefonów na kartę. PTK Centertel musiał się przeprosić z promowaną od lat marką POP.
PTK Centertel, operator sieci Orange, nie pozbędzie się jednak marki POP, pod którą sprzedawane są usługi telefoniczne na kartę (tzw. prepaid). Jesienią ubiegłego roku Centertel zmienił główny brand z Idea na Orange i wprowadził jednocześnie drugą markę prepaid Orange Go.
— Początkowo był pomysł na pozbycie się brandu POP i prowadzenie tylko Orange Go. Chcieliśmy sprzedać POP na przykład spółce P4, która przygotowuje się do uruchomienia własnej sieci GSM. Po trzech miesiącach okazało się jednak, że świadomość marki Orange Go jest za słaba wśród młodzieży, która stanowi najważniejszą grupę odbiorców usług prepaid — mówi jeden z menedżerów grupy.
Oficjalnie operator do niczego się nie przyznaje.
— Nigdy nie informowaliśmy, że zamierzamy zlikwidować POP. Orange Go zyskuje coraz więcej użytkowników i zastąpił Jedną Ideę na Kartę, a nie POP — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik PTK Centertel.
Operator nie chce podać liczby użytkowników marek Orange Go i POP, ale wiadomo, że nowy brand sprzedaje się słabo.
— Dopiero po 1-2 miesiącach od rebrandingu klienci zaczęli pytać, czy sprzedajemy doładowania Orange Go. Centertel ma pewne kłopoty z pozycjonowaniem tej marki. Od pewnego czasu jego przedstawiciele tłumaczą nam, że Orange Go i POP to nie dwa różne brandy, ale dwie różne oferty — mówi jeden z dystrybutorów doładowań.
Poza inną marką obie oferty są jednak bardzo podobne. Zwłaszcza od wczoraj, kiedy Centertel wprowadził w Orange Go połączenia na inne numery w sieci Orange i na telefony stacjonarne w cenie 0,30 zł za minutę. Wcześniej połączeń po takich stawkach w Orange Go nie było, czym taryfa niekorzystnie odcinała się od pozostałych brandów prepaid (w tym siostrzanej POP). To mogła być jedna z przyczyn słabej sprzedaży.
— Nie ma nic złego w utrzymywaniu dwóch marek podobnych produktów, ale pod warunkiem że każda z nich niesie odmienne wartości dla klientów. Nie analizowałem zbyt szczegółowo marki Orange Go, ale od chwili rebrandingu Idei wydawało mi się, że POP nie powinien być zagrożony. Przez lata wypracował sobie silną pozycję. Jako submarka dobrze komponuje się z Orange jako nadrzędnym brandem dla usług — mówi Jacek Sadowski, szef agencji reklamowej Demo Effective Launching.