Poprawa wskaźników wesprze euro

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2002-03-25 00:00

Miniony tydzień przekonał inwestorów, że cykl obniżek stóp procentowych na świecie już się zakończył. Według ostatnich ankiet, większość analityków oczekuje, że Europejski Bank Centralny może podwyższyć stopy już w lipcu.

Na fali tych doniesień kurs EUR/USA konsolidował w stosunkowo wąskim przedziale 0,8780–0,8865. Dwukrotne testowanie istotnych technicznie oporów na granicy EUR/USD 0,8870 nie doprowadziło do ich złamania. W rezultacie siła rynku przeważyła na korzyść dolara i na piątkowej sesji kurs EUR/USD przełamał linię trendu wzrostowego, spadając poniżej poziomu 0,8810.

Amerykański bank centralny informując, że niebezpieczeństwo dalszego osłabienia kondycji gospodarki i wzrostu presji inflacyjnej zostały zrównoważone, dał do zrozumienia, że już wkrótce należy spodziewać się podniesienia stóp procentowych. Kolejne posiedzenie Fed planowane jest za dwa miesiące i jeżeli dane gospodarcze w tym okresie nie przyniosą zdecydowanego zachwiania dotychczasowej koniunktury, to już wtedy można oczekiwać podwyższenia stóp. Większość analityków jest jednak zdania, że stopy procentowe w USA wzrosną dopiero w lipcu o 25 bps, a kolejna podwyżka nastąpi we wrześniu. Na koniec roku stopa Fed Funds osiągnie poziom 2,5 proc.

Skoro rynek powoli zaczyna oswajać się ze świadomością podwyżek stóp procentowych w USA, warto zastanowić się nad wpływem, jaki będą miały takie działania na dolara. Historycznie rzecz biorąc notowania dolara w przypadku wzrostu stóp procentowych nie zawsze zachowywały się w sposób oczywisty. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że dolar zawsze ulegał deprecjacji lub aprecjacji, kiedy Rezerwa Federalna decydowała się na zwiększenie kosztów pozyskania pieniądza. W latach 1994–95, kiedy stopa Fed Funds wzrosła z 3,0 do 6,0 proc. dolar tracił na wartości, ale za jego spadkiem stała prowadzona przez ówczesne władze rozmyślna polityka osłabienia dolara wobec jena. Gabinet prezydenta Clintona chciał zmusić Japonię do otwarcia wewnętrznego rynku na amerykańskie produkty.

Na wartość dolara wpływ będą miały niewątpliwie kolejne dane makro z USA. Tym razem jednak poprawa poszczególnych wskaźników da wsparcie europejskiej walucie, a nie dolarowi. Naszym zdaniem, spadki euro do poziomu 0,8760 USD/EUR należy wykorzystać do kupna wspólnej waluty. Technicznie i fundamentalnie kurs EUR/USD powinien odbić się od tego poziomu i wzrosnąć w okolice EUR/USD 0,8760.

Kluczowym wydarzeniem na rynku krajowym będzie dwudniowe posiedzenie RPP, które zakończy się w środę. Według naszej opinii, RPP nie obniży stóp procentowych na marcowym posiedzeniu. W związku z oczekiwaniem rynku na decyzje RPP złoty powinien się osłabić. Oczekujemy, że kurs USD/PLN wzrośnie do poziomu 4,1350, który sugerujemy wykorzystać do sprzedaży USD. Docelowo spodziewamy się ponownego testowania wsparcia na granicy USD/PLN 4,09–4,095.