Popularność i zysk nie zawsze idą w parze

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 18-07-2013, 08:00

Prawie 750 mln zł trafiło w tym roku do Arki Ochrony Kapitału. Wzięciem cieszyły się też fundusze obligacyjne PKO i Pioneera.

Ochrona realnej wartości pieniędzy — to główny cel, który przyświeca Arce Ochrony Kapitału. Inwestując w papiery wierzycielskie i instrumenty rynku pieniężnego, zarządzający ma wypracować zysk wyższy od inflacji. To kusząca alternatywa szczególnie dla tych inwestorów, którzy do niedawna oszczędności trzymali na lokacie. W pierwszym półroczu do portfela funduszu napłynęło prawie 750 mln zł i jest to nie tylko najlepszy wynik sprzedażowy w grupie, ale też wśród wszystkich produktów detalicznych. W czołówce znalazły się także PKO Skarbowy Plus z bilansem wpłat i wypłat na poziomie 715 mln zł netto oraz Pioneer Obligacji Strategicznych z wynikiem 630 mln zł. Wśród produktów akcyjnych brylował Quercus Agresywny, który pozyskał na czysto ponad 280 mln zł, i Skarbiec Spółek Wzrostowych z saldem sprzedaży wysokości 190 mln zł. W sumie 10 najpopularniejszych funduszy zgarnęło w tym roku już 4,9 mld zł.

Co modne...

Klienci zwabieni „ochronnym opakowaniem” Arki nie mogą jednak liczyć na kokosy, a i walka z inflacją nierzadko kończy się przegraną. Przez ostatnie 5 lat fundusz tę bitwę przegrał dwa razy: w 2008 r., zyskując zaledwie 0,3 proc., przy inflacji 4,2 proc., oraz w 2011 r., kiedy zarobił 3,9 proc., a ceny towarów i usług wzrosły o 4,3 proc. W drugim kwartale 2013 r. inflacja wyniosła 0,5 proc., a Arka zyskała 0,1 proc. Licząc od początku roku, zarobiła 1,2 proc. Modny w tym roku PKO Skarbowy Plus stosuje „dopalacze” w postaci obligacji korporacyjnych, więc rentowność portfela powinna być wyższa od tego, co oferują rozwiązania pieniężne bazujące wyłącznie na obligacjach rządowych. W ubiegłym roku fundusz zarobił 5,7 proc. i znalazł się dokładnie „w połowie stawki”, w tym zyskuje 1,1 proc. i jest o 0,7 pkt proc. gorszy od rywali.

Pod szyldem ING Globalnego Długu Korporacyjnego, który pozyskał w pierwszym półroczu prawie 550 mln zł, kryje się tak naprawdę fundusz high yield. Tegoroczna stopa zwrotu sięgająca 3,4 proc. jest pochodną inwestycji w jednostki uczestnictwa „matczynego” ING Global High Yield, który kupuje do portfela wysokomarżowe obligacje spółek obarczonych ryzykiem częściowej niewypłacalności.

…co zyskowne

Na mapie inwestycyjnej krajowych inwestorów zaczęły pojawiać się również produkty akcyjne. W tej grupie pierwsze skrzypce gra Quercus Agresywny, który kusi inwestorów powtarzalnymi i nieprzeciętnymi wynikami. W tym roku klienci na jednostki uczestnictwa wydali 285 mln zł i nie mogą wydatku żałować. Sebastian Buczek, który stawia na giełdowe maluchy i średniaki, przez 7 miesięcy zarobił 7,4 proc. W tym czasie rywale zyskali średnio 0,1 proc.

Skarbiec Spółek Wzrostowych, który okazji do zarobku poszukuje na giełdach w Europie i USA, również ma się czym pochwalić. Od początku roku pozyskał do portfela 190 mln zł, co daje mu drugie miejsce pod względem sprzedażowym w grupie. Klienci powinni być zadowoleni z wyboru, bo spółki wzrostowe przyniosły im ponad 11 proc. zysku. Cieszyć się mogą również posiadacze jednostek ING Japonia i ING Globalnych Spółek Dywidendowych. Oba fundusze pozyskały po 120 mln zł. Ten pierwszy rośnie w rytm hossy na japońskim parkiecie, a od początku roku zyskał już 35 proc. Drugi preferuje spółki regularnie dzielące się zyskiem z akcjonariuszami, które dały mu zarobić w tym roku 20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu