Popyt na auta dostawcze spada tylko na papierze

Artur Adamowicz
opublikowano: 1999-01-26 00:00

POPYT NA AUTA DOSTAWCZE SPADA TYLKO NA PAPIERZE

O popularności rynkowej poszczególnych modeli świadczy nie tylko wielkość sprzedaży, ale także dane o leasingu

KONKURENCI CORAZ BLIŻEJ: Kierowany przez Enrico Pavoniego Fiat Auto Poland po raz pierwszy w 1998 stracił udziały w rynku nowych aut osobowych w Polsce. Nie musi się jednak obawiać konkurentów w segmencie lekkich aut dostawczych.

Zakaz leasingowania samochodów osobowych sprawia, że nie można ocenić, ile w naszym kraju sprzedaje się aut dostawczych. Niewątpliwie po drogach jeździ ich coraz więcej, tyle że bardzo trudno odróżnić je od zwykłych pojazdów. Statystyki wskazują wzrost sprzedaży samochodów osobowych i spadek popytu na pojazdy dostawcze. Rzeczywistość wygląda jednak trochę inaczej.

W 1998 roku w Polsce sprzedano 515 tys. nowych samochodów osobowych, czyli o 37 tys. więcej niż w roku poprzednim. Oznacza to, że nasz kraj jest siódmym rynkiem motoryzacyjnym w Europie o chłonności porównywalnej do Holandii i Belgii. Wbrew powszechnym opiniom, Polska nie jest jednak krajem pod tym względem wyjątkowym, ponieważ we wszystkich liczących się europejskich państwach odnotowano wzrost popytu na nowe auta. Warto podkreślić, że zwiększa się również lokalna produkcja. 375 tys. nowych samochodów osobowych sprzedanych w 1998 roku w Polsce zostało w naszym kraju wyprodukowanych lub zmontowanych. Liczba ta jest o 37 tys. większa niż w roku 1997. Zbieżność tej liczby z całkowitym przyrostem rynku nie wydaje się przypadkowa. Wynika to z faktu, że poprzedni rok upłynął pod znakiem wielkich inwestycji i zapowiedzi motoryzacyjnych. Wydarzeniem na skalę europejską było uruchomienie fabryki Opla w Gliwicach. Plany rozbudowy swoich zakładów przedstawił Volkswagen i Ford. Niemiecki koncern buduje również nowoczesną fabrykę silników wysokoprężnych. Ważne jest również to, że producenci samochodów przyciągają do naszego kraju swoich kooperantów. Wszystko to czyni polski rynek coraz bardziej nowoczesnym, a zarazem bardziej konkurencyjnym. Niestety, pewne obawy może budzić to, że w Polsce lokowana jest produkcja pojazdów, które wycofywane są z innych rynków europejskich. Świadczy to w pewien sposób o tym, że polski nabywca jest mniej wymagający, co czyni go klientem drugiej kategorii. Właśnie dlatego na rynku sukcesy odnoszą takie auta, jak Opel Astra Classic czy Daewoo Tico.

Użytkowe na niby

Statystyki pokazują, że zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja na polskim rynku aut dostawczych. W kraju sprzedano łącznie prawie 50 tys. tego typu pojazdów. Teoretycznie oznacza to, że odnotowano ponad 10-proc. spadek popytu na tego typu samochody. Tymczasem rozwój gospodarczy kraju powinien owocować rosnącym zapotrzebowaniem na pojazdy użytkowe. Dlaczego więc sprzedaż spada? Odpowiedź jest prosta. W rzeczywistości popyt maleje jedynie w statystykach. Wynika to z faktu, że auta dostawcze dzielimy na dwa segmenty, lekkie i średnie. Problem statystyczny dotyczy lekkich pojazdów dostawczych. Producenci samochodów sprzedali ich w 1998 roku 22 tys. — o 4 tys. mniej niż w roku poprzednim. Jednak liczba zarejestrowanych nowych lekkich pojazdów dostawczych jest znacznie większa.

Leasingowe komplikacje

Pozorna sprzeczność wynika z tego, że polskie ustawodawstwo nie pozwala na leasing samochodów osobowych o wartości powyżej 10 tys. ecu. Leasing jest obecnie bardzo popularną metodą nabywania aut, co wiąże się z rosnącym rynkiem samochodów służbowych, firmowych i specjalnych. Jednak większość samochodów leasingowanych przez firmy zajmujące się tym rodzajem finansowania, jest kupowana od producentów jako pojazdy osobowe. Firmy samodzielnie dokonują przeróbek umożliwiających homologację auta na samochód lekki dostawczy. Zmiany dotyczą oddzielenia siatką przestrzeni pasażerskiej od bagażowej i przystosowania do ładowności 500 kg. Kryteria te spełniają bez problemu wszystkie pojazdy typu kombi, jak również liftback i hatchback. W przypadku małych samochodów zapewnienie odpowiedniej przestrzeni bagażowej wymaga usunięcia tylnej części pasażerskiej. Mimo że takie auta tracą walory pełnowartościowego samochodu osobowego, to z racji swej ceny są na rynku bardzo popularne.

Aut typu kombi sprzedano w 1998 roku 35 tys. Szacuje się, że ponad połowa z nich była przedmiotem leasingu. W jeszcze większym stopniu dotyczy to minivanów i vanów, których sprzedano łącznie 12,5 tys. Najpopularniejszy z nich, Renault Megane Scenic, aż w 80 proc. przerobiony został na auto dostawcze.

Sprzedaż specjalna

Wzrost popytu na auta osobowe przystosowane do przewozu ładunków, związany jest również z bardzo dynamicznym rozwojem w zakresie sprzedaży specjalnej, obejmującej przede wszystkim obsługę klientów instytucjonalnych.

Lider na rynku w sprzedaży samochodów osobowych, Fiat Auto Poland, widzi wielką przyszłość w sprzedaży specjalnej. Przemawiają za tym liczby. W 1998 roku sprzedał o 17 tys. aut osobowych mniej niż w 1997, jednak sprzedaż dla firm znacznie się zwiększyła. Oznacza to, że w Polsce kształtuje się nowa grupa docelowa dla producentów samochodów. Warto podkreślić, że zazwyczaj ponad 50 proc. sprzedaży specjalnej odbywa się za pośrednictwem firm leasingowych. Fiat wychodzi jednak naprzeciw potrzebom rynku i fabrycznie przygotowuje swoje wybrane modele do homologacji. Również z tego względu nie można jednoznacznie mówić o spadku sprzedaży nowych samochodów osobowych włoskiego producenta, ponieważ duża część sprzedaży przesunęła się do segmentu aut dostawczych.

Trudna statystyka

Generalnie coraz trudniej jest wnioskować o realnym popycie na konkretne marki, opierając się jedynie na danych o sprzedaży. Rzeczywistym wskaźnikiem powinny być dane samochodów zarejestrowanych, których zdobycie jest bardzo utrudnione. Ewentualna weryfikacja danych na podstawie statystyk z firm leasingowych również nie jest możliwa, ponieważ zazwyczaj nie ujawniają one szczegółów swojej działalności. Zrozumienie polskiego rynku samochodowego wymaga więc uwzględnienia faktu, że wiele z samochodów osobowych formalnie jest autami dostawczymi i odwrotnie. W 1998 roku oddano w leasing nawet dwa Jaguary, które przystosowano do tego poprzez zamontowanie małego sejfu w bagażniku. Pozwoliło to na zarejestrowanie ich jako bankowozów, czyli aut dostawczych.

Prawdziwe dostawcze

Lekkie samochody dostawcze to jednak nie tylko auta osobowe, udające użytkowe. Najpopularniejszym pojazdem w tym segmencie był w roku 1998 Polonez Truck, sprzedany w liczbie przekraczającej 6 tys. Warto zauważyć, że pojazd ten jest jednocześnie liderem na liście aut, których sprzedaż spadła najbardziej. Polonez Truck stracił prawie 45 proc. swojego rynku. Daewoo niestety nie może na razie przerwać jego produkcji, ponieważ zobowiązało się kontynuować ją do 2000 roku. Przedstawiciele koreańskiego koncernu przyznają, że obecnie do każdego egzemplarza dokładają 3 tys. zł. Wiadomo już, że dni Poloneza są policzone. Obecnie kończą się prace nad zupełnie nowym modelem lekkiego auta dostawczego, F 100, które ma szansę na wielki sukces rynkowy.

Dyktando Fiata

Drugą pozycję na liście najchętniej kupowanych pojazdów w tym segmencie zajmuje Fiat Cinquecento Van (4 tys. sztuk), zastąpione pod koniec roku modelem Seicento Van (1 tys. sztuk). Włoski producent ma jeszcze jednego bardzo popularnego przedstawiciela wśród aut użytkowych. Fiat Uno Van sprzedany został w liczbie prawie 1,2 tys. sztuk. Właśnie te trzy najmniejsze modele zdecydowały, że Fiaty są najchętniej kupowanymi w Polsce lekkimi samochodami dostawczymi. Warto zauważyć, że promowany obecnie zupełnie nowy model Multipla, będzie już od połowy roku przygotowany do sprzedaży również jako model dostawczy. Wiele firm jest zainteresowanych posiadaniem tego auta w swoich flotach, ponieważ futurystyczna sylwetka zwraca uwagę, zapewniając firmie reklamę. Także w tym roku Fiat zaprezentuje model pick up, który będzie konkurował z takimi autami, jak Skoda Pick up, Opel Combo czy też Ford Courier Van. Samochody tego typu sprzedają się w Polsce bardzo dobrze.

Segment przyszłości

Ciekawe, że właśnie specyficzny segment rynku aut osobowo-użytkowych stanowi ostatnio pole do eksperymentów stylistycznych dla projektantów samochodów. W ubiegłym roku w sprzedaży pojawiły się auta o bardzo futurystycznych kształtach. Renault Kangoo, Fiat Multipla, Citroen Berlingo przecierają szlaki dla nowych koncepcji i dobrze są przez klientów przyjmowane.

Podsumowując, polski rynek lekkich samochodów dostawczych jest bardzo specyficzny. Wynika to w dużej mierze z niespotykanych w Europie uregulowań prawnych zakazujących leasingu aut osobowych. W konsekwencji statystyki samochodów użytkowych mieszają się z autami osobowymi, zaciemniając rzeczywisty obraz sprzedaży obu grup.