Pracownik Fiata argumentował, że jedynie „rzucił okiem” na film podczas przerwy obiadowej. Sąd kasacyjny podkreślił, że nie ma dowodów, aby postępowanie mężczyzny miało wpływ na wykonywaną przez niego pracę. Fiat poległ w tej sprawie, jednak w innej odniósł zwycięstwo. Ten sam sąd uznał tego samego dnia, że spółka miała prawo zwolnić pracownika, który podczas przerwy obiadowej palił „trawkę”.

