Drugie lotnisko w Polsce ma być pierwsze w regionie
Jan Pamuła nigdy nie kierował lotniskiem. Ma za to doświadczenie wiceprezesa banku. I ambitne plany.
Jan Pamuła, jednogłośnie wybrany na prezesa portu lotniczego w Krakowie-Balicach, oficjalnie obejmie tę funkcję 28 czerwca. Rada nadzorcza nie miała wątpliwości — był najlepszym kandydatem. Paweł Łatacz, przewodniczący rady, podkreśla, że obok starannego wykształcenia duży wpływ na decyzję o wyborze miała wizja rozwoju portu, jaką Jan Pamuła zaprezentował w trakcie konkursu.
Ambitny cel
W ciągu trzyletniej kadencji nowy szef chce uczynić z krakowskich Balic główne lotnisko regionu południowej Polski, Słowacji i Ukrainy. Ma w tym pomóc pozyskiwanie nowych przewoźników, lepsza oferta dla pasażerów biznesowych, dynamiczny marketing, a w przyszłości znalezienie inwestora.
— Nigdy nie pracowałem w branży lotniczej. Mam więc świeże podejście do tego, co i jak trzeba zmienić. Wzbogacę je o doświadczenie menedżerskie wyniesione m.in. z kierowania dużym bankiem (w przeszłości był wiceprezesem BPH — red.), gdzie łączy się zapewnienie optymalnych usług z wynikami finansowymi i podnoszeniem wartości — mówi Jan Pamuła.
Pod jego rządami port w Krakowie ma przyciągać linie lotnicze m.in. mniejszymi opłatami lotniskowymi.
— Kraków potrzebuje także turystów biznesowych. Mamy dobre ośrodki nauki, przemysł i rozwijający się biznes — dodaje Jan Pamuła.
Liczy na to, że w przyciągnięciu takich podróżnych pomoże mu strategia rozwoju miasta. Port czeka też prawdziwa rewolucja marketingowa.
— Dotychczas ta dziedzina była nieco zaniedbywana, a rezultaty, jakie może przynieść dobry marketing, widać na przykładzie portu w Katowicach-Pyrzowicach — przekonuje przyszły prezes.
Jan Pamuła nie wyklucza także pojawienia się w porcie inwestora.
— Na razie lotnisko korzysta z finansowania z funduszy unijnych i funduszy własnych. W przyszłości powinien je zapewnić inwestor finansowy lub kapitałowy. Branżowy nie wchodzi w grę, bo przyczyniłby się do marginalizacji portu. Decyzja o wpuszczeniu inwestora zapadnie za półtora roku, oczywiście za przyzwoleniem właścicieli — mówi prezes.
Na początek Jan Pamuła zapowiada w firmie audyt wewnętrzny, który pozwoli na oszacowanie pilnych zadań.
Kierunek dobry
Włodzimierz Rydzkowski, ekspert ds. lotnictwa z Uniwersytetu Gdańskiego, uważa, że kluczowe dla Balic będzie pozyskanie przewoźnika na miarę utraconego Sky Europe, który założy tam bazę operacyjną.
— Katowice mają większą dynamikę nie tylko dzięki marketingowi, ale głównie posadowieniu w porcie bazy Wizz Air. Pozyskanie takiego przewoźnika będzie jednak bardzo trudne. Nie da się też realizować poważnych inwestycji bez dużego kapitału. Taki może zapewnić tylko inwestor. Dlatego prywatyzacja portów regionalnych jest nieuchronna. Im wcześniej, tym lepiej — podsumowuje Włodzimierz Rydzkowski.