Port na Mazurach może wesprzeć EURO 2012

MIR
opublikowano: 2008-06-02 00:00

Lotnisko w Szymanach, które czeka na reaktywację, może być włączone do obsługi piłkarskich mistrzostw w 2012 r.

Lotnisko w Szymanach, które czeka na reaktywację, może być włączone do obsługi piłkarskich mistrzostw w 2012 r.

Choć port lotniczy w Szymanach pod Szczytnem de facto jeszcze nie istnieje, to jego reaktywacja wydaje się tylko kwestią czasu. Okazuje się jednak, że lotnisko ma duże szanse na dołączenie do siatki portów, które będą zaangażowane w obsługę EURO 2012.

— Przedstawiciele UEFA i PZPN, wizytując port, przyznali, że są duże szanse, by pełnił rolę lotniska zapasowego dla Gdańska i Warszawy w zakresie przebazowania samolotów, transportu piłkarzy i grup technicznych. Wszystko zależy od postępów inwestycyjnych, które mają zamiar monitorować — mówi Jarosław Jurczenko, prezes portu.

W przyszłym tygodniu Agencja Mienia Wojskowego ma podpisać ze spółką Port Lotniczy Mazury-Szczytno umowę dzierżawy na 30 lat. Był to główny warunek inwestora, który otrzymał zgodę Urzędu Lotnictwa Cywilnego na objęcie 60 proc. udziałów.

Przypomnijmy, że chodzi o firmę European Business Partners (EBP), należącą do Aleksandra Rechtera, przedsiębiorcy z Izraela. EBP otrzymał zgodę ULC, mimo negatywnej opinii Ministerstwa Obrony Narodowej. Inwestor ma najpierw uregulować dług (blisko 5 mln zł) i wyłożyć kilkanaście milionów na uruchomienie lotniska. Większość dotychczasowych inwestorów wyraziła już zgodę na sprzedaż EBP swoich udziałów.

Warto wspomnieć, że przed zamknięciem lotniska, od 1996 do 2001 r., port w Szymanach obsłużył 18 tys. pasażerów.

Prezes przekonuje, że jeżeli umowa zostanie podpisana, lotnisko może ruszyć jeszcze w tym roku. Jego zdaniem, za 2-3 lata Szymany mogłyby obsługiwać kilka- naście tysięcy pasażerów, a przed 2020 r. nawet kilkadziesiąt tysięcy.