Tydzień temu Komitet Inwestycyjny wytypował 10 kandydatów, którzy mogą (ale nie muszą) błysnąć w tym roku na GPW. Następnie przeprowadziliśmy na stronie pulsinwestora.pl sondę, aby wyłonić kolejną obiecującą spółkę do „Portfela PB”.
Wygrał Midas, co potwierdza, że w listopadzie podjęliśmy właściwą decyzję o zakupie akcji spółki.
Drugi w głosowaniu był Getin Holding i to na jego akcje "zapolowaliśmy". W środę po otwarciu udało nam się kupić papiery grupy na spadku, po kursie 6,73 zł za całą gotówkę, którą jeszcze mieliśmy w portfelu. W tej sytuacji, po raz pierwszy w historii jest on w 100 proc. złożony z akcji.
Przypomnijmy argument „za” Getinem:
„Trudno sobie wyobrazić, że Leszek Czarnecki pozwala swojemu okrętowi flagowemu na kolejny tak słaby rok na GPW. Getin potaniał w 2011 r. o blisko 40 proc. Są przesłanki, że w 2012 roku będzie lepiej. Miliarder jest królem przejęć, a kasę zasili blisko 1 mld zł ze sprzedaży TU Europa. Na dodatek, grupie nie grozi to, co może okazać się zmorą banków kontrolowanych przez zachodnich inwestorów — transfer kapitału do właścicieli. Kiedy budować finansowe imperium, jeśli nie teraz?”
