Bank Millennium chce wzmocnić pozycję na rynku, a jego inwestor — w banku. To ucina spekulacje o wyjściu BCP z polskiego rynku.
Jeszcze w tym roku rozpocznie się i zakończy wezwanie Millennium BCP na akcje Banku Millennium. Portugalski inwestor oferuje po 7,30 zł za akcję.
— Millennium BCP otrzymał zgodę na podwyższenie udziału do 66 proc. Jeśli w wezwaniu inwestorzy zaoferują więcej akcji, dokona proporcjonalnych redukcji — wyjaśnia Bogusław Kott, prezes Banku Millennium.
Wzrost zaangażowania ma uciąć spekulacje o rzekomej chęci wyjścia BCP z inwestycji w Polsce.
— BCP jako inwestor poniósł wielki wysiłek na restrukturyzację polskiej spółki, więc teraz, gdy jest ona na ścieżce dynamicznego wzrostu, chce partycypować w zyskach — mówi Bogusław Kott.
BCP nie planuje na razie kolejnych inwestycji.
— Oczekiwaliśmy, że mały BPH będzie miał udział w biznesie adekwatny do wydzielonej struktury technicznej. Z planów podziału wynika jednak, że tak nie będzie, więc nie jesteśmy nim zainteresowani — twierdzi Bogusław Kott.
Millennium zamierza kontynuować strategię samodzielnego rozwoju, która przynosi rezultaty. Zauważyli to inwestorzy. Kurs akcji spółki wzrósł od początku roku o 46,8 proc.
— Nasza strategia rozwoju z jednej strony jako banku uniwersalnego, a z drugiej jako banku jednoproduktowego została zaakceptowana przez rynek — mówi Bogusław Kott.
Filozofia oferty
W rozwoju bankowości detalicznej bank będzie czerpał z doświadczeń banków wyspecjalizowanych w sprzedaży konkretnej oferty.
— W pierwszym etapie postawiliśmy na kredyty hipoteczne, w drugim na karty kredytowe, teraz przygotowujemy ofertę kredytów gotówkowych. Te trzy produkty będą stanowiły trzon naszej oferty. Przygotowujemy nową ofertę depozytową, opartą na funduszach w połączeniu z innymi produktami, np. lokatami — ujawnia Bogusław Kott.
Filozofia, podobnie w przypadku kredytów, jest taka, by produkty depozytowe oferować nie tylko klientom Millennium.
— Naszym celem jest posiadanie w wybranych segmentach rynku większego niż wynoszący 4 proc. udziału w sektorze finansowym — podkreśla Bogusław Kott.
Plany i wykonanie
Zadanie zostało wykonane w kredytach hipotecznych. Już w ubiegłym roku, czyli pierwszym po wprowadzeniu oferty, Millennium weszło do pierwszej trójki banków finansujących potrzeby mieszkaniowe. W tym roku udzieliło już ich na ponad 4 mld zł, o ponad 100 proc. więcej niż w 2005 r. Jego udział w rynku wynosi prawie 14 proc.
— Założyliśmy także na ten rok podwojenie liczby kart kredytowych. Już przekroczyliśmy plan i mamy ich 250 tys. Nasz udział w tym rynku szacujemy na nieco ponad 4 proc. — mówi Bogusław Kott.
Zadowolenie przynosi też sprzedaż jednostek funduszy inwestycyjnych, która w tym roku zwiększyła się o ponad 100 proc. Bank ma już 3 proc. udziału w rynku.
W 2008 r. zakłada 4,5-procentowy udział w rynku TFI, taki sam w kredytach konsumpcyjnych, a kart kredytowych — 8-procentowy.