Portugalczycy powalczą o więcej rynku

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 15-12-2006, 00:00

Bank Millennium chce wzmocnić pozycję na rynku, a jego inwestor — w banku. To ucina spekulacje o wyjściu BCP z polskiego rynku.

Jeszcze w tym roku rozpocznie się i zakończy wezwanie Millennium BCP na akcje Banku Millennium. Portugalski inwestor oferuje po 7,30 zł za akcję.

— Millennium BCP otrzymał zgodę na podwyższenie udziału do 66 proc. Jeśli w wezwaniu inwestorzy zaoferują więcej akcji, dokona proporcjonalnych redukcji — wyjaśnia Bogusław Kott, prezes Banku Millennium.

Wzrost zaangażowania ma uciąć spekulacje o rzekomej chęci wyjścia BCP z inwestycji w Polsce.

— BCP jako inwestor poniósł wielki wysiłek na restrukturyzację polskiej spółki, więc teraz, gdy jest ona na ścieżce dynamicznego wzrostu, chce partycypować w zyskach — mówi Bogusław Kott.

BCP nie planuje na razie kolejnych inwestycji.

— Oczekiwaliśmy, że mały BPH będzie miał udział w biznesie adekwatny do wydzielonej struktury technicznej. Z planów podziału wynika jednak, że tak nie będzie, więc nie jesteśmy nim zainteresowani — twierdzi Bogusław Kott.

Millennium zamierza kontynuować strategię samodzielnego rozwoju, która przynosi rezultaty. Zauważyli to inwestorzy. Kurs akcji spółki wzrósł od początku roku o 46,8 proc.

— Nasza strategia rozwoju z jednej strony jako banku uniwersalnego, a z drugiej jako banku jednoproduktowego została zaakceptowana przez rynek — mówi Bogusław Kott.

Filozofia oferty

W rozwoju bankowości detalicznej bank będzie czerpał z doświadczeń banków wyspecjalizowanych w sprzedaży konkretnej oferty.

— W pierwszym etapie postawiliśmy na kredyty hipoteczne, w drugim na karty kredytowe, teraz przygotowujemy ofertę kredytów gotówkowych. Te trzy produkty będą stanowiły trzon naszej oferty. Przygotowujemy nową ofertę depozytową, opartą na funduszach w połączeniu z innymi produktami, np. lokatami — ujawnia Bogusław Kott.

Filozofia, podobnie w przypadku kredytów, jest taka, by produkty depozytowe oferować nie tylko klientom Millennium.

— Naszym celem jest posiadanie w wybranych segmentach rynku większego niż wynoszący 4 proc. udziału w sektorze finansowym — podkreśla Bogusław Kott.

Plany i wykonanie

Zadanie zostało wykonane w kredytach hipotecznych. Już w ubiegłym roku, czyli pierwszym po wprowadzeniu oferty, Millennium weszło do pierwszej trójki banków finansujących potrzeby mieszkaniowe. W tym roku udzieliło już ich na ponad 4 mld zł, o ponad 100 proc. więcej niż w 2005 r. Jego udział w rynku wynosi prawie 14 proc.

— Założyliśmy także na ten rok podwojenie liczby kart kredytowych. Już przekroczyliśmy plan i mamy ich 250 tys. Nasz udział w tym rynku szacujemy na nieco ponad 4 proc. — mówi Bogusław Kott.

Zadowolenie przynosi też sprzedaż jednostek funduszy inwestycyjnych, która w tym roku zwiększyła się o ponad 100 proc. Bank ma już 3 proc. udziału w rynku.

W 2008 r. zakłada 4,5-procentowy udział w rynku TFI, taki sam w kredytach konsumpcyjnych, a kart kredytowych — 8-procentowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane