Portugalscy kupcy: od dwóch lat codziennie znika 100 sklepów

PAP
opublikowano: 08-03-2013, 07:09

Najliczniejsze portugalskie gremium zawodowe, Konfederacja Handlu i Usług (CCP), zaprotestowało w czwartek przeciwko polityce podatkowej i oszczędnościowej rządu, która sprawia, że od dwóch lat znika w Portugalii przeciętnie sto sklepów dziennie.

Przewodniczący CCP Joao Vieira Lopes oświadczył, że polityka cięć budżetowych i płacowych oraz podwyżki podatków podyktowane zaleceniami organów Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego powodując wzrost bezrobocia i ubożenie społeczeństwa, "doprowadzają portugalski handel do ruiny".

W rezultacie polityka konserwatywnego rządu premiera Pedro Passosa Coelho powoduje szybki wzrost bezrobocia, dalszy spadek obrotów placówek handlowych i kurczenie się gospodarki.

Według danych statystycznych przedstawionych na konferencji prasowej w Lizbonie, konsumpcja spadła w Portugalii w 2012 roku znacznie bardziej, niż zakładał rząd. W założeniach rządowych miał to być spadek o 5,8 proc.

Konfederacja Handlu i Usług zrzesza 200 000 przedsiębiorstw zatrudniających 1,2 miliona osób w kraju liczącym 10,5 miliona mieszkańców

W tej sytuacji założenia rządowe, według których konsumpcja w Portugalia miała spaść w ubiegłym roku o 5,8 proc., okazały się zbyt optymistyczne i w rezultacie oszczędnościowa polityka rządu nie przyniesie zamierzonej redukcji długu publicznego - oświadczył Joao Vieira Lopes.

Wśród środków zaradczych, które proponuje Konfederacja Handlu i Usług, jest podniesienie płacy minimalnej, która wynosi w Portugalii 485 euro i którą otrzymuje 600 000 zatrudnionych, tj. ok. 12 proc. ludności aktywnej zawodowo.

Vieira skrytykował także politykę rządowej pomocy dla sektora bankowego. "To nie ma sensu - powiedział - żeby banki, które płacą 1 proc. od otrzymywanych sum, domagały się od klientów 4 do 5 proc.".

"Ponadto banki prawie nie udzielają kredytów, a pieniądze te przeznaczają na wykup długów" - dodał Vieira.

Uznał on również za bardzo wątpliwe założenie rządowe, że portugalska gospodarka ruszy z miejsca jedynie dzięki eksportowi. "Obecnie należy sprzedawać poza Unią Europejską, a na to potrzeba lat. Tak więc tempo wzrostu eksportu okaże się niewystarczające do skompensowania utraty zdolności produkcyjnych przez Portugalię" - uzasadnił swe obawy Vieira.

"Jeśli zaś chcemy doprowadzić do wzrostu inwestycji, zwłaszcza zagranicznych, to nie przez podnoszenie podatków" - zakończył przewodniczący CCP.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane