Portugalska ofensywa na Bałtyku

Portugalczycy z EDP Renewables, którzy chcą być morskim partnerem PGE, kupili właśnie dwie bałtyckie koncesje wiatrowe. Niczego nie potwierdzają, ale polskie morze ich kusi

Chcecie być morskim partnerem dla PGE? Szef EDP Renewables w Polsce nie komentuje. Przejęcia na polskiej części Bałtyku? Tu też bez komentarza. Ale polskie morze, tak ogólnie, jest super.

POLSKA PO RAZ DRUGI: Joaquim Barbosa zarządza polską spółka EDPR od października 2018 r. Wcześniej, przez blisko 5 lat, zajmował się inwestycjami w offshore we Francji, gdzie EDPR inwestuje wspólnie m.in. z Engie. To jego drugi pobyt w Polsce — w latach 2011-14 był dyrektorem finansowym EDPR.
Zobacz więcej

POLSKA PO RAZ DRUGI: Joaquim Barbosa zarządza polską spółka EDPR od października 2018 r. Wcześniej, przez blisko 5 lat, zajmował się inwestycjami w offshore we Francji, gdzie EDPR inwestuje wspólnie m.in. z Engie. To jego drugi pobyt w Polsce — w latach 2011-14 był dyrektorem finansowym EDPR. Fot. Marek Wiśniewski

— Morska energetyka wiatrowa jest częścią naszej globalnej strategii, jesteśmy aktywni w tym sektorze m.in. na rynku brytyjskim i francuskim. W Polsce offshore też stanie się częścią miksu energetycznego. Dlatego analizujemy różne możliwości inwestycyjne, w tym możliwości wejścia w partnerstwo strategiczne — mówi Joaquim Barbosa, szef EDP Renewables Polska.

Pionier chce dalej grać

Wypytywanie EDPR o polskie morze jest uzasadnione. Po pierwsze, jak już pisaliśmy w „PB”, z nieoficjalnych informacji wynika, że EDPR jest wśród 13 firm, które rywalizują o rolę partnera PGE, największej polskiej firmy energetycznej, przy budowie farm morskich na Bałtyku. Proces wyboru trwa i ma się zakończyć w 2019 r. Po drugie, w branży można usłyszeć, że EDPR przejął ostatnio dwa projekty wiatrowe zlokalizowane w polskiej części Bałtyku. Każdy z nich przewiduje możliwośćbudowy farmy wiatrowej o mocy 200 MW. Informacja o tej transakcji znalazła się też w najnowszej prezentacji PGE Baltica. Wszystko wskazuje na to, że sprzedającym był belgijski Deme. — Jestem przekonany, że EDPR odegra rolę w rozwoju offshore w Polsce — komentuje Joaquim Barbosa.

EDPR należy do pionierów, którzy w 2012 r. zdobyli pozwolenia na budowętzw. sztucznych wysp pod budowę morskich farm wiatrowych. Poza Portugalczykami pozwolenie uzyskały m.in. PGE, PKN Orlen i Polenergia, kontrolowana wówczas przez Jana Kulczyka. W kolejnych latach legislacyjna pustka i brak rządowego wsparcia skłoniły wielu graczy, w tym EDPR, do zmiany planów. Nie zapłacili za przedłużenie pozwoleń, a te po prostu wygasły.

Dziś, pod kierownictwem Joaquima Barbosy, EDPR wraca na polskie morze. Barbosa zarządza polską spółka EDPR od października 2018 r. Wcześniej, przez blisko 5 lat, zajmował się inwestycjami w offshore we Francji, gdzie EDPR inwestuje wespół m.in. z Engie.

Nie zapominajmy o lądzie

— Offshore to przedsięwzięcie wymagające i długoterminowe. Głównie m.in. ze względu na skalę wyzwań logistycznych i konstrukcyjnych. Długa realizacja takich inwestycji oznacza zaś, że offshore nie jest odpowiedzią na bieżące wyzwania Polski, związane np. z wypełnieniem unijnych celów dotyczących odnawialnych źródeł energii — zauważa Joaquim Barbosa.

Według Barbosy, odpowiedzią na te wyzwania jest m.in. wiatr na lądzie (onshore). EDPR czuje się tu mocnym graczem: ma w Polsce 7 farm wiatrowych o łącznej mocy 418 MW, w tym największą w kraju — w Margoninie nieopodal Piły (120 MW). Jest drugim największym graczem na wiatrowym rynku, za PGE. W zeszłym roku jeden z projektów wiatrowych EDPR wygrał w aukcji wsparcie. W lutym rusza budowa tej farmy, warta ok. 30 mln EUR.

— Perspektywa przyszłych aukcji umożliwia inwestorom lepsze planowanie inwestycji. Czekamy na drugą z aukcji, która zostanie ogłoszona w tym roku — deklaruje Joaquim Barbosa.

Za wcześnie na PPA

Aukcja daje inwestorom 15-letnie państwowe wsparcie, bez którego banki nie udzielą kredytu na inwestycję. Alternatywą dla aukcji mogą być umowy typu PPA (power purchase agreement), oznaczające np. długoterminową umowę zakupu energii zawartą bezpośrednio pomiędzy fabryką i farmą wiatrową. PPA to koncept nowy, a w Polsce słychać na razie o jednej takiej umowie. Zawarła ją fabryka Mercedes-Benz w Jaworze.

— Mamy zespół, który monitoruje kwestię umów PPA. Wydaje się jednak, że polski rynek finansowy nie jest jeszcze na takie umowy gotowy — zauważa Joaquim Barbosa. EDPR chce budować nowe farmy wiatrowe, ale także przejmować projekty istniejące, aby je rozwijać. — Blokuje nas jednak zasada 10H, uniemożliwiająca pozyskiwanie nowych lokalizacji. Generalnie inwestycjom, zwłaszcza kapitałochłonnym jak nasze, sprzyja przewidywalna legislacja — przypomina Joaquim Barbosa.

EDPR planuje też inwestować w fotowoltaikę. — Nasłonecznienie w Polsce nie jest może tak silne, jak na południu Europy, ale wystarczające, by latem, w godzinach szczytowego zapotrzebowania, panele były wsparciem dla systemu elektroenergetycznego — uważa Joaquim Barbosa. W fotowoltaice EDPR chce się rozwijać organicznie i poprzez przejęcia.

Polskie fundamenty kuszą

Inwestycyjne plany EDPR pokazują, że portugalski koncern nie zniechęcił się do Polski, która po wygranej PiS w 2015 r. najpierw zamroziła zielone inwestycje, a potem — poprzez państwową spółkę Energa — postanowiła uznać część umów wiatrowych za nieważne.

— Działamy w 13 krajach świata, w których klimat inwestycyjny jest raczej sprzyjający — komentuje Joaquim Barbosa.

EDPR przeczekał więc fazę zamrożenia, z Energą zawarł ugodę, a teraz znów inwestuje.

— Polska jest dla nas atrakcyjna z przyczyn fundamentalnych. Po pierwsze, obecny miks energetyczny jest w Polsce nie do utrzymania, potrzebne są szybkie inwestycje w odnawialne źródła energii. Po drugie, macie dobre warunki wiatrowe i wystarczająco dużo miejsca na nowe wiatraki. Po trzecie, niedawne aukcje pokazały, że cena energii z wiatru jest bardzo konkurencyjna — wylicza Joaquim Barbosa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy