Złote miasto nie lśni już tak mocno, jak wtedy, gdy wierzono, że mimo braku ropy, Dubaj będzie rajem dla bogatych. Budynki rosły z dnia na dzień, a po ulicach jeździły szybkie Ferrari, Porsche, Bentleye, najczęściej prowadzone przez zachodnich inwestorów i finansową elitę.
Co się stało? Zaczęły się problemy, zwolnienia, cięcia, a zachodni bogacze nie mogąc spłacać kredytów, porzucali swoje zabawki i wsiadali w pierwszy lepszy samolot. Autami co ciekawe często nikt się nie zainteresował i niektóre służą jako (o zgrozo!) kubły na śmieci.
Smutne...








Zobacz galerię