W tym tygodniu nie zabraknie danych makroekonomicznych, które mogą wpłynąć na rynek walutowy. Uwaga przede wszystkim będzie się koncentrować na środowym posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych (FOMC).
Decyzja nie będzie zaskoczeniem. Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych (2 proc.) nie zostaną zmienione. Istotne jednak będzie to, co się znajdzie w komunikacie po tej decyzji. Czy rynek odczyta go jako zapowiedź agresywnych podwyżek kosztu pieniądza w drugiej połowie roku, jak to prognozowano jeszcze na początku miesiąca? Czy też może amerykańskie władze monetarne wyrażą zaniepokojenie inflacją, ale jednocześnie przejawią troskę o wzrost gospodarczy? Ten drugi scenariusz jest bardziej prawdopodobny. Przy wzroście gospodarczym 0,5 proc. i utrzymującym się zagrożeniu nawrotem kryzysu kredytowego nie ma warunków do zaostrzania polityki pieniężnej. Dlatego gdyby prognozować zachowanie dolara tylko na tej podstawie, to trzeba się liczyć z jego osłabieniem.
Marcin R. Kiepas