Posłowie o likwidacji środków specjalnych

opublikowano: 2004-10-19 20:35

Likwidacja środków specjalnych, utworzenie na ich bazie m.in. 13 nowych państwowych funduszy celowych oraz włączenie pozostałych środków do budżetu państwa - to główne założenia poselskiego projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych.

We wtorek podczas pierwszego czytania projektu w Sejmie Mieczysław Czerniawski (niezrzeszony) poinformował, że projekt

prowadzi do likwidacji ponad 60 środków specjalnych w różnych resortach i urzędach. Dotyczy to łącznych przychodów instytucji budżetowych w wysokości 5 mld 116 mln zł.

Czerniawski dodał, że inicjatywa poselska jest w istocie przejęciem autopoprawki rządowej do projektu ustawy o finansach

publicznych, aby doprowadzić do jej szybszego uchwalenia. Poza tym przewidywane efekty uchwalenia ustawy rząd wziął pod uwagę przy pracach nad projektem budżetu na 2005 rok.

"Funkcjonowanie środków specjalnych było wielokrotnie krytycznie oceniane, szczególnie gdy ich źródłem były kary wymierzane np. przez urzędy kontroli skarbowych, a przeznaczano je na nagrody i premie dla pracowników, którzy te kary wymierzali" - argumentował.

"Mieliśmy uzasadnione obawy, że niektórzy szefowie jednostek budżetowych bardzo swobodnie, bez kontroli parlamentu, dysponują tak potężnymi środkami" - zaznaczył Czerniawski. Dodał, że w 2003 roku rozdysponowano ponad 4,5 mld zł.

Projekt zakłada, że zamiast środków specjalnych byłoby 13 funduszy celowych, w tym np. fundusz nauki i technologii polskiej, prywatyzacji, reprywatyzacji, restrukturyzacji przedsiębiorców oraz rozwoju kultury fizycznej.

Zgodnie z projektem, jednostki budżetowe będą też mogły prowadzić wydzielony rachunek z dochodów własnych, a środki z tego rachunku nie mogą być przeznaczane na nagrody, płace i inne świadczenia osobiste. Mogą być przeznaczane jedynie na działalność merytoryczną, zakup sprzętu i inwestycje.

Projekt pozwala też na utworzenie funduszy motywacyjnych. Jednostki budżetowe będą mogły gromadzić na wyodrębnionych rachunkach bankowych środki pochodzące z przestępstw i wykroczeń. Środki te będą wydawane na nagrody dla pracowników, żołnierzy i funkcjonariuszy, np. za wykrycie przemytu lub przestępstwa skarbowego.

Jak zaznaczył Czerniawski, nagroda będzie przyznawana pracownikowi jedynie w sprawach ostatecznie udowodnionych, np. po zapadnięciu wyroków sądowych, jeśli w tych sprawach będą odwołania. Pozwoli to uniknąć sytuacji, gdy pracownicy urzędów skarbowych karzą podatnika i dostają nagrody, a gdy podatnik dowiedzie swojej uczciwości przed sądem, urzędnicy nie muszą zwracać nagrody.

Pozostałe środki specjalne zostaną włączone do dochodów budżetu państwa, co przyczyni się do zwiększenia wydatków budżetowych w wysokości 80 proc. włączonych dochodów.

Większość posłów opowiedziała się w trakcie debaty sejmowej za skierowaniem projektu ustawy do dalszych prac w komisji, aby dokładnie przeanalizować proponowane tam rozwiązania.

Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożył Zbigniew Chlebowski (PO). "To nie jest likwidacja, ale parcelacja środków specjalnych i tworzenie nowych instytucji. Oceniamy, że jest to absolutnie kiełbasa wyborcza" - powiedział. "Tak naprawdę konserwujemy zły system wydawania pieniędzy, tworzymy nowe instytucje, które będą miały szerokie kompetencje" - podkreślił.

Za jak najszybszym uchwaleniem projektu ustawy opowiedziała się wiceminister finansów Hanna Suchocka-Roguska, wskazując na - jej zdaniem - niezbędność proponowanych rozwiązań.

mmt/ pwd/ dro/