To sztandarowa pozycja tzw. pakietu Szejnfelda, którego celem jest zmniejszenie uznaniowości urzędniczej, ograniczenie biurokracji, a tym samym zwiększenie swobody prowadzenia działalności gospodarczej.
Jeżeli parlament poprze propozycje rządu, to znacznemu ograniczeniu ulegnie wszechwładza urzędników skarbowych nad podatnikami. Zniknie przede wszystkim niebezpieczna regulacja nakazująca natychmiastowe płacenie domiaru podatkowego, niezależnie od złożonego odwołania od decyzji fiskusa. Sparzyło się na tym wiele firm, na czele z walczącym do dziś o życie Optimusem i już upadłym JTT Computer. Chodzi o wielkie pieniądze. Według danych Ministerstwa Finansów, w 2007 r. domiarem podatkowym ukarano 28 tys. podmiotów na łączną kwotę 1,7 mld zł.
Kolejną, korzystną nowością jest zawiadamianie firmy z 7-dniowym wyprzedzeniem o planowanej kontroli skarbowej. To pozwoli podatnikowi na odpowiednie przygotowanie firmy na wizytę skarbówki. Od chwili zawiadomienia organ będzie mieć 30 dni na rozpoczęcie kontroli. Jeśli nie zdąży, będzie musiał powtarzać zawiadomienie.
Warto przypomnieć, że urzędnicy resortu finansów stawali na głowach, by zablokować te zmiany. Dopiero stanowczość Jacka Rostowskiego, ministra finansów, stłumiła ich zapędy.
Eksperci podatkowi nie mają wątpliwości – projekt rządu wyraźnie poprawia pozycję firm wobec fiskusa. W ocenie Grzegorza Wlazły, doradcy wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda, zasługuje on na jak najszybsze wprowadzenie w życie.
- Propozycje są dobre, lecz to praktyka pokaże, jak będą działać – dodaje Rafał Iniewski z PKPP Lewiatan.
W ocenie Macieja Guzka z TPA Horwath, wprowadzane zmiany są rozsądne i dają podatnikom należytą ochronę.
JK