Posłowie pędzą z listami zastawnymi

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2015-06-25 22:00

Posłowie wzięli się za usuwanie prawnego bubla zmniejszającego bezpieczeństwo systemu bankowego. Zapewniają, że zdążą w tej kadencji

Mimo trwającej kampanii wyborczej, główne siły polityczne w parlamencie zgodnie poparły zaproponowany przez rząd kierunek zmian w przepisach dotyczących listów zastawnych. Podczas pierwszego czytania projektu ustawy pozytywnie zaopiniowali go nie tylko przedstawiciele rządzących PO i PSL, ale też opozycyjnych PiS i SLD. Razem daje to 408 posłów i 94 senatorów. Matematycznie zapewnia więc stuprocentową pewność usunięcia trapiącej polskie banki luki płynnościowej, tj. finansowania długoterminowych kredytów krótkoterminowymi depozytami. W praktyce, nierzadko 20-30-letnie kredyty hipoteczne są często finansowane z lokat na dwa-trzy miesiące.

ŚWIADOMOŚĆ JEST:
ŚWIADOMOŚĆ JEST:
Reprezentujący cztery największe kluby parlamentarne (od lewej): Krystyna Skowrońska z PO, Gabriela Masłowska z PiS, Genowefa Tokarska z PSL i Wincenty Elsner z SLD wiedzą, że listy zastawne nie są skrzyżowaniem poczty z lombardem, ale instrumentem ważnym dla bezpieczeństwa systemu bankowego.
EAST NEWS, FORUM, PAP

Pozostaje jednak kwestia czasu. Nie licząc posiedzenia, na którym odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy, do końca kadencji pozostało jeszcze tylko pięć posiedzeń Sejmu. Biorąc pod uwagę, że Sejm rozpatruje ustawy w trzech czytaniach, a po drodze trafiają jeszcze do Senatu i komisji (zarówno sejmowych, jak i senackich), wszystko zostało zaplanowane na styk. Koniec kadencji oznacza, że nowelizacja trafi do kosza i nawet jeśli ponadpartyjny konsensus się utrzyma, procedurę trzeba będzie zaczynać od początku.

Szybka ścieżka…

Krystyna Skowrońska, przewodnicząca komisji finansów publicznych, reprezentująca w pracach nad ustawą PO, zapewnia jednak, że taki scenariusz nam nie grozi.

— Ustawa jest niekontrowersyjna od strony politycznej, a wszystkim powinno zależeć na zwiększeniu bezpieczeństwa systemu bankowego. Komisja finansów publicznych pracuje zaś również w tygodniach bez posiedzeń plenarnych — podkreśla Krystyna Skowrońska.

— Myślę, że w lipcu będzie drugie czytanie i nie będzie problemów z uchwaleniem ustawy przed końcem kadencji — dodaje Genowefa Tokarska z PSL.

Tempo prac jest szybkie. 24 czerwca wieczorem odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji, i jak zapewnia Krystyna Skowrońska komisja finansów publicznych zajmie się nią możliwie szybko.

— Jest szansa na uchwalenie ustawy przed końcem kadencji. W trosce o banki i inwestorów trzeba popierać listy zastawne jako instrument rynku kapitałowego. Nie ma powodu, żeby mówić „nie”. Ale istotne są szczegóły i czas jest problemem. Tak poważna ustawa została rzucona w ostatnim momencie. Projekt otrzymałam dwa dni przed pierwszym czytaniem — komentuje dr Gabriela Masłowska z PiS.

— Technicznie uchwalenie ustawy do końca kadencji jest możliwe. To zależy od woli politycznej. Sądząc po sposobie wprowadzenia projektu pod obrady, ta wola po stronie większości jest. O ile jednak ustawa pewnie będzie przegłosowana, to nie przypuszczam, że będzie czas na głębsze zastanowienie się nad jej skutecznością — dodaje Wincenty Elsner z SLD.

…już raz nie wypaliła

Jakość zmian jest bardzo istotna. Obecna ustawa o listach zastawnych i bankach hipotecznych pochodzi z 1997 r. Jest w niej jednak tyle niedoróbek, że emisje listów zastawnych miały symboliczny wymiar i instrument ten nie spełnił swojej roli. Trudno się przy tym oprzeć wrażeniu, że ówczesna koalicja SLD-PSL procedowała nad listami zastawnymi w sposób podobny do obecnego. Pierwsze czytanie odbyło się 26 czerwca, a ustawę uchwalono na przedostatnim posiedzeniu Sejmu — 29 sierpnia, niecały miesiąc przed wyborami. Do ostatniego kryzysu finansowego ówczesną niedoróbkę legislacyjną można było ignorować. Po kryzysie sytuacja się zmieniła i luka płynnościowa w bankach nabiera coraz większego znaczenia.

Czas na patriotyzm gospodarczy

Bezpieczeństwo systemu bankowego to podstawa bezpieczeństwa całej gospodarki. Luka płynnościowa jest zaś obecnie jednym z głównych problemów działających w Polsce banków. O tym, co trzeba zmienić, by zasypać ją pieniędzmi z listów zastawnych i jakie niesie to korzyści, pisaliśmy na łamach „PB”, temu poświęcona była też zorganizowana przez „Puls Biznesu” debata „Polska bezpieczna i silna finansowo: listy zastawne i REIT — instrumenty, które wesprą rozwój rynku kapitałowego i wzmocnią system bankowy”, która odbyła się 15 czerwca 2015 r. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Czas na patriotyzm gospodarczy

Bezpieczeństwo systemu bankowego to podstawa bezpieczeństwa całej gospodarki. Luka płynnościowa jest zaś obecnie jednym z głównych problemów działających w Polsce banków. O tym, co trzeba zmienić, by zasypać ją pieniędzmi z listów zastawnych i jakie niesie to korzyści, pisaliśmy na łamach „PB”, temu poświęcona była też zorganizowana przez „Puls Biznesu” debata „Polska bezpieczna i silna finansowo: listy zastawne i REIT — instrumenty, które wesprą rozwój rynku kapitałowego i wzmocnią system bankowy”, która odbyła się 15 czerwca 2015 r. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.