Politycy lewicy grzmią na wiadomość o skreśleniu Polskiej Miedzi z listy spółek strategicznych. Żądają wyjaśnień od ministra skarbu.
Partyjni koledzy z Lewicy i Demokratów — Jerzy Szmajdziński i Ryszard Zbrzyzny — stanęli w obronie KGHM. Po doniesieniach o skreśleniu koncernu z listy spółek o strategicznym znaczeniu, chcą wiedzieć, na czym KGHM stoi. Poseł Ryszard Zbrzyzny, który kieruje największą organizacją związkową w spółce (Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego), jest zasypywany pytaniami od górników, którzy boją się, że zabiegi ministra skarbu doprowadzą do dalszej prywatyzacji największego pracodawcy na Dolnym Śląsku.
— Jeśli medialne doniesienia są prawdą, to mister skarbu łamie prawo. Nie ma on bowiem kompetencji do skreślenia KGHM z tej listy. Jedynym zgodnym z prawem sposobem na taki zabieg jest zmiana ustawy — uważa Ryszard Zbrzyzny.
Górnicy, którzy boją się dalszej prywatyzacji KGHM, pamiętają, że premier Donald Tusk na spotkaniu w Lubinie obiecał im, że skarb państwa nie zamierza pomniejszać udziałów w tej spółce. Ryszard Zbrzyzny chce przypomnieć o tym z sejmowej mównicy.
Prywatyzacji KGHM obawia się też poseł Jerzy Szmajdziński. Jego zapytanie do ministra dotyczy powodów i skutków skreślenia Polskiej Miedzi z listy spółek strategicznych.
— Obecność tak potężnej spółki na tej liście mogła świadczyć o tym, że skarb państwa nie będzie pomniejszał w niej swoich udziałów. Dzisiejsze plany ministra skarbu są jasnym sygnałem, że może się to zmienić. Obecnie procentowy udział państwa w spółce jest już na ryzykownej granicy [skarb państwa ma 41,79 proc. udziałów w KGHM — red.] — uważa Jerzy Szmajdziński.
Do organizacji związkowej kierowanej przez Ryszarda Zbrzyznego należy 6,5 tys. z 17,5 tys. pracowników KGHM. Niespełna rok temu setki górników podczas protestu w dniu walnego zgromadzenia taranowało bramę firmy, wyrażając swój sprzeciw wobec niekorzystnego dla spółki podziału zysku z 2006 r.
— Niepokój górników jest coraz większy. Żaden z pracowników nie zaakceptuje decyzji o prywatyzacji — mówi Piotr Trempała, szef Związku Zawodowego Pracowników Dołowych w KGHM.