Sejm odrzucił poprawki Senatu, ustanawiające opłaty za kontrole budowlane. Inwestorom powinno być lżej.
Nie chcemy opłat za obowiązkowe kontrole budowlane — zdecydowali posłowie odrzucając propozycje Senatu, by takie opłaty jednak ustanowić. Ustawa prawo budowlane trafi teraz do prezydenta.
— Poprzednio Sejm przegłosował zapis korupcyjny, ponieważ zamiast opłat wprowadzono kary, nie określono jednak, za co mają być te kary i za jakie obiekty — mówił przed wczorajszym głosowaniem nad poprawkami Andrzej Urban, Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, po czym dodał, że propozycje Senatu są elementem antykorupcyjnej strategii rządu.
Uspokajał, że opłata za obowiązkową kontrolę domu jednorodzinnego wynosiłaby 400 zł.
Posłowie przyjęli jednocześnie większość z 41 poprawek do nowelizacji prawa budowlanego, m.in. poprawkę pozwalającą na wykonanie kontroli również przez osoby nie posiadające uprawnień budowlanych, ponieważ w Polsce brakuje specjalistów w tym zakresie.
Znowelizowana ustawa uprości procedury wydawania pozwoleń na budowę. Inwestor będzie mógł przedstawić jedynie oświadczenie o prawie do nieruchomości. Obecnie konieczny jest wypis z księgi wieczystej i aktów notarialnych.
W nowelizacji rozszerzono m.in. katalog obiektów i robót budowlanych nie wymagających pozwolenia na budowę o niewielkie obiekty związane z infrastrukturą drogową i kolejową (np. wiaty przystankowe i zatoki parkingowe). Ich budowa będzie wymagać jedynie zgłoszenia. Bez pozwolenia będzie można również budować obiekty gospodarcze związane z produkcją rolną, uzupełniające budowę zagrodową oraz altanki ogrodowe.
Prawo budowlane ma ułatwić realizację inwestycji budowlanych. Wprowadza ono m.in. kary dla urzędów, które nie rozpatrzą w terminie wniosku o pozwolenie na budowę. To aż 500 zł za dzień zwłoki. Obecnie wniosek o wydanie pozwolenia powinien być rozpatrzony w ciągu miesiąca. Prawo dopuszcza wydłużenie tego terminu do trzech miesięcy.