Pośrednicy nie chcą gromadzić danych

Patrycja Otto, Radosław Górecki
opublikowano: 2001-05-15 00:00

Pośrednicy nie chcą gromadzić danych

Już niedługo pośrednicy będą musieli rejestrować wszystkie transakcje, których wartość przekroczy 40 tys. zł. Ich zdaniem, taka regulacja to jedynie kolejny obowiązek i utrudnienie. Poza tym spowoduje wzrost kosztów działalności.

Zgodnie z ustawą z 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nie ujawnionych źródeł, pośrednicy zostali zaliczeni do grupy podmiotów, zobowiązanych do rejestrowania i przesyłania Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej (GIIF) danych na temat klientów. Brak jednolitej jej wykładni powoduje, że nie wiadomo, kto dokładnie będzie podlegał rejestracji i od jakiego momentu powstaje ten obowiązek.

Wzrosną koszty

Ustawa nakłada na pośredników nieruchomości obowiązek rejestracji transakcji, które przekraczają 10 tys. EUR (około 40 mln zł). Wiąże się z tym nakaz przeprowadzenia identyfikacji klientów, co — zdaniem pośredników — dodatkowo utrudni im działalność. Dane powinny zostać przesłane do GIIF w terminie 7 dni od przeprowadzenia transakcji.

— Biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce prawie nie ma mieszkań, które byłyby tańsze niż 10 tys. EUR, praktycznie każdy zakup mieszkania, działki czy domu powinien być zewidencjonowany przez pośrednika. Żeby tego obowiązku dokonać, przedsiębiorca powinien zidentyfikować klienta, czyli spisać jego dane personalne. Ponadto powinno się spisać informacje na temat osób, które odniosą korzyść z takiej transakcji, następnie po zarejestrowaniu klienta, jeżeli transakcja zostanie dokonana, należy poinformować o tym GIIF — mówi Zbigniew Kubiński, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

— Kolejny obowiązek zwiększy koszty działania agencji, chociażby z powodu konieczności wprowadzenia zabezpieczeń dla danych — uważa Adam Henclewski, właściciel poznańskich biur nieruchomości Henclewski.

Podobnego zdania jest Wiesław Groszyk z warszawskiej agencji nieruchomości Wigro Groszyk.

— Wiąże się to przede wszystkim ze stratą czasu i pieniędzy. Poza tym informacje należy zbierać także od osób, które — naszym zdaniem — zdobywają pieniądze w nieuczciwy sposób. W związku z tym mam pytanie, o kryteria według których je rozpoznam — uzupełnia Wiesław Groszyk.

Inne stanowisko w tej sprawie reprezentuje Adam Polanowski, prezes agencji nieruchomości Polanowski z Warszawy. Uważa on, że ustawa przyczyni się do eliminowania szarej strefy nawet za cenę kilku ograniczeń, jakie płyną z tego tytułu dla biur nieruchomości. Według niego, taka rejestracja danych jest wręcz niezbędna.

— Zresztą nasza firma przez cały czas gromadzi informacje o klientach dla własnych potrzeb. Myślę, że większość biur w Polsce tak postępuje. W związku z tym nie widzę w tym jakiegoś dodatkowego utrudnienia — dodaje.

Obowiązek czy przywilej

Pojawiają się również opinie, że ustawa w pewien sposób nobilituje pośredników, gdyż przyznaje im oraz kilku innym instytucjom prawo zbierania i przetwarzania danych osobowych.

— To faktycznie można uznać za przywilej oraz za wyraz zaufania dla nas. Przysługiwać nam bowiem będzie to, o co między innymi operatorzy telefonii komórkowych usilnie zabiegają już od kilku lat — zaznacza Adam Polanowski.

Ponadto przedstawiciele branży uważają, że ustawa została skonstruowana bez znajomości metodologii pośrednictwa. Dotyczy to szczególnie kwestii, kiedy pojawia się obowiązek gromadzenia danych.

— Jest mało oczywista, bo zgodnie z nią obowiązek rejestracji powstaje już w momencie udzielenia agencji dyspozycji przez klienta do wykonania transakcji. Tu właśnie pojawia się problem, bo w większości przypadków przychodzą oni jedynie w celu zapoznania się z ofertami. Według interpretacji moich prawników, w sytuacji, gdy istnieje jedynie zaproszenie do rokowań, nie ma konieczności prowadzenia rejestracji — mówi Adam Polanowski.

Interpretacji wymaga również sprawa rejestracji przy wynajmie czy leasingu nieruchomości. Nie wiadomo bowiem, czy należy wówczas brać po uwagę kwotę łączną, na którą opiewa transakcja czy tylko miesięczny czynsz.

Może odstraszyć

Konieczność udzielania przez klientów informacji na swój temat może ich skutecznie zniechęcić do korzystania z usług pośredników. Będą woleli załatwiać sprawy bezpośrednio z właścicielami mieszkań.

— W ten sposób nie unikną oni tego obowiązku. Ponieważ ich transakcja zostanie wówczas zarejestrowana u notariusza — zaznacza Adam Polanowski.

Ustawa została oparta na wzorcach brytyjskich.

— Prawdopodobnie po wejściu Polski do UE konieczna będzie jej zmiana — twierdzi Adam Polanowski.

Natomiast Zbigniew Kubiński zastanawia się, dlaczego pośrednicy są w tej ustawie wymienieni jako instytucja obowiązana do gromadzenia danych o klientach.

— Dlaczego pośrednicy podlegają tej ustawie, skoro wszystkie transakcje dotyczące nieruchomości muszą być zawierane w formie notarialnej, a te same obowiązki ustawa nakłada na notariuszy. Notariusze i pośrednicy będą więc wykonywać tę samą pracę — podsumowuje Zbigniew Kubiński.

Okiem eksperta

Nowelizacje uporządkują nowe przepisy

Wprowadzenie ustawy na dłuższą metę nie prysporzy biurom obrotu nieruchomości dodatkowych obowiązków. Trzeba się jednak liczyć z tym, że w pierwszym etapie obowiązywania ustawy o przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nie ujawnionych źródeł będzie uciążliwa dla wszystkich podmiotów. Wiąże się to oczywiście z wprowadzeniem nowych procedur. Jestem jednak przekonany, że w miarę upływu czasu zostanie wypracowana jasna droga postępowania. We wszystkich krajach jej doskonalenie następowało przez kolejne nowelizacje. Zatem zmian nie wykluczamy również w Polsce.

Dzięki nadesłanym informacjom przez wymienione w regulacji instytucje będziemy mogli sprawdzać prawdziwość podanych przez klientów danych. Pozwolą one także na ich weryfikację. Bowiem będziemy mogli porównywać informację dostarczoną nam przez pośrednika z tą nadesłaną przez bank finansujący transakcję. Nie chcemy jednak, by dane były wielokrotnie dublowane, a realizacja ustawy uciążliwa dla jej adresatów.

Dlatego zakładamy nowelizacje w celu ostatecznego ujednolicenia przepisów w tym zakresie.

Ireneusz Wilk

wiceminister finansów,

Generalny Inspektor

Informacji Finansowej

Jakie dane

Informacja o dokonanej transakcji powinna zawierać:

- datę i miejsce jej dokonania,

- imię i nazwisko, obywatelstwo, imiona rodziców, datę i miejsce urodzenia, adres, numer PESEL oraz cechy dokumentu, na podstawie którego dokonano identyfikacji osoby dokonującej transakcji,

- kwotę waluty i rodzaj przeprowadzonej transakcji,

- numer rachunku, który wykorzystany został do dokonania transakcji oraz dane dotyczące posiadacza lub dysponenta tego rachunku,

- dane osoby fizycznej, prawnej lub jednostki organizacyjnej nie posiadającej osobowości prawnej w imieniu której została dokonana transakcja,

- tożsamość lub nazwę i adres beneficjenta transakcji.