Jacek Rutkowski, robiąc interesy z Rosjanami, padł ofiarą światowego kryzysu finansowego. Aby ratować firmę, zwolni 200 ludzi.
Zarządzana przez Rutkowskiego Amica prawie połowę eksportu kierowała na Wschód. Niestety, popyt na sprzęt AGD z Wronek topnieje tam z tygodnia na tydzień. Powód? W związku z kryzysem finansowym Rosjanie mają utrudniony dostęp do kredytów konsumenckich. Jeśli nic się nie zmieni, polska spółka będzie musiała ograniczyć lub zawiesić współpracę z partnerami zza wschodniej granicy.
Teraz prezes Rutkowski chce podbijać Unię Europejską. Paradoksalnie, obecne spowolnienie gospodarcze może mu w tym pomóc. Polskie produkty są tańsze, zatem w dobie recesji łatwiej znajdują nabywców w UE niż np. znane marki niemieckie. W III kwartale br. sprzedaż wyrobów Amiki na Zachodzie wzrosła o 10 proc.
Zmiana kierunku ekspansji to tylko część planu ratunkowego, który ogłosił prezes Rutkowski. Zakłada on także redukcję zatrudnienia — do lutego z firmą pożegna się około 200 osób.
Nie tylko Amica Wronki ucierpiała na obecnych zawirowaniach gospodarczych na świecie. Ciężkie chwile przeżywa ostatnio również np. Zelmer, producent tzw. małego sprzętu AGD.