Budowanie nowej siły politycznej wokół Unii Wolności, z udziałem Jerzego Hausnera, jest możliwe tylko wtedy,kiedy Hausner przestanie być członkiem rządu Marka Belki - uważa sekretarz generalny UW Andrzej Potocki.
"Jeżeli dojdzie do tego, że Unia Wolności wspólnie z Januszem Steinhoffem i jego partią, wspólnie z Jerzym Hausnerem, wspólnie z innymi środowiskami, zdecydują się na budowę wspólnej listy wyborczej, to wówczas Jerzy Hasuner członkiem rządu być już nie powinien" - powiedział Potocki w środę w "Salonie politycznym Trójki".
We wtorek przewodniczący Unii Wolności Władysław Frasyniuk powiedział PAP, że trwają rozmowy z wicepremierem Jerzym Hausnerem na temat budowy demokratyczno-liberalnego centrum. Mają być sfinalizowane do końca tygodnia.
Z kolei w wypowiedzi dla środowej "Rzeczpospolitej" Frasyniuk przyznał, on sam, Jerzy Hausner, Tadeusz Mazowiecki i lider partii Centrum Janusz Steinhoff mają wkrótce ogłosić wspólną deklarację polityczną.
Potocki skomentował, że wszystkie te osoby łączy pewna wizja polskiej polityki, która nie jest zgodna z obecnie przebiegającymi podziałami politycznymi. "Jest to wizja ulokowana w centrum rozumianym jako odrębna siła, a nie punkt zbieżny prawicy i lewicy" - dodał.