Lokalne władze często skarżą się, że nie mają pieniędzy na inwestycje. Tymczasem otwiera się przed nimi nowy, kosztowny front. W myśl nowych przepisów będą organizować gospodarkę odpadami na swoim terenie. To wiąże się m.in. z budową spalarni czy zakładów utylizacji. Skąd wziąć pieniądze? Drogi prowadzą do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Do 2016 r. ma do rozdysponowania 3,5 mld zł. Dodatkowo resort ochrony środowiska przesunął 30 mln EUR (ponad 120 mln zł) oszczędności na gospodarkę odpadami. Beneficjentami będą samorządy i podmioty świadczące usługi publicznej. To wszystko nie wystarczy. Na szczęście są jeszcze dużo większe pieniądze z UE.
- W tej perspektywie finansowej projekty z zakresu gospodarki odpadami pochłoną około 10 mld zł – ocenia Małgorzata Skucha, zastępca prezesa NFOŚiGW.
Więcej we wtorkowym "PB"