Polmlek złoży ofertę na średniowieczne wzgórze zamkowe. Do walki może też stanąć giełdowy EFH. Cena wywoławcza: 41 mln zł.
Trzynastowieczna siedziba komtura krzyżackiego w Gniewie uchwałą rady miejskiej została wystawiona na sprzedaż. Chętnych nie brak. Wśród zaintersowanych jest Polmlek, jeden z czołowych producentów mleczarskich z rocznymi obrotami ponad 1,3 mld zł.
— Złożymy ofertę. Chcemy stworzyć centrum wypoczynkowo-konferencyjne z hotelem na 400 pokoi. Musimy wyłożyć co najmniej 100 mln zł na rozbudowę obiektów — mówi Andrzej Grabowski, współwłaściciel Polmleku.
Zakup zamku rozważy też inwestująca w hotele giełdowy Europejski Fundusz Hipoteczny (EFH).
— Przyjrzymy się obiektowi, ale jest bardzo trudny biznesowo. Na tego typu projektach trzeba się znać, dlatego musimy jeszcze poważnie to przemyśleć — mówi Marcin Podobas, wiceprezes EFH.
Wśród chętnych początkowo był także Anders, właściciel hotelu w zamku w Rynie.
— Rezygnujemy z Gniewa. Cena jest zbyt wysoka, dochodzą do tego ogromne koszty rozbudowy. Mamy upatrzony inny obiekt w tym regionie — mówi Andrzej Dowigałło, właściciel grupy Anders.
Według Bogdana Badzionga, burmistrza Gniewa, zakupem wzgórza zamkowego zaintersowana była też m.in. firma z Wielkiej Brytanii, fundusz inwestycyjny z Warszawy i spółka z Sopotu.
Gmina zdecydowała się sprzedać zabytek, bo nie stać jej na inwestowanie w tak kosztowne przedsięwzięcie.
— Przyszły inwestor będzie musiał wyłożyć minimum 50 mln zł na modernizację obiektów — mówi Bogdan Badziong.
W piątek ukazało się ogłoszenie zezwalające na sprzedaż wzgórza zamkowego. Po sześciu tygodniach gmina ogłosi przetarg. Jego rozstrzygnięcie planuje na wrzesień.
Przetarg był planowany od dawna. Opóźnienie spowodowała m.in. wycena zabytku.
— Ostatecznie wzgórze zamkowe wyceniono na 40,6 mln zł. Zamek sprzedamy za nie mniej niż 41 mln zł. Część obiektów jest wpisana do rejestru zabytków, m.in. Pałac Marysieńki i Pałacyk Myśliwski — dodaje burmistrz.