Poważne cięcia w licencjach

opublikowano: 07-03-2012, 00:00

Deregulacja to gorsze usługi i niższe wynagrodzenia — uważają samorządy zawodowe

W przyszłości dostęp do ok. 230 profesji ma być łatwiejszy i oszczędniejszy — przynajmniej według wizji Ministerstwa Sprawiedliwości (MS). Resort rozpoczął już nad tym prace. Na razie konkretne rozwiązania przygotowano w odniesieniu do 49 zawodów regulowanych (spośród 380), których dotyczy pierwszy projekt deregulacji w tej sprawie. Zapowiada on ograniczenia wymagań związanych z uzyskiwaniem uprawnień zawodowych oraz rezygnację ze związanych z tym kosztownych szkoleń, kursów i egzaminów. Szacuje się, że po objęciu deregulacją 49 zawodów zatrudnienie w nich wzrośnie o 15-20 proc., może powstać do 100 tys. nowych miejsc pracy. Przedstawiciele środowisk, których projekt dotyczy, sceptycznie oceniają te prognozy.

Prawnicy z krótszą praktyką

Na liście pierwszej transzy deregulacyjnej są m.in. zawody adwokata i radcy prawnego. Projekt przewiduje skrócenie z 5 do 3 lat praktyk wymaganych do dopuszczenia osób bez aplikacji do egzaminów adwokackiego i radcowskiego. W ocenie adw. Andrzeja Zwary, prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), oznacza to brak odpowiedniego przeszkolenia zawodowego.

— Wiedza wyniesiona z ław uniwersyteckich jest ogólna, akademicka, co przyznająnawet dziekani wydziałów prawa. Dopiero aplikacja uczy konkretnego zawodu — mówi prezes NRA. Jak podkreśla, dzięki obecnemu systemowi polska młodzież prawnicza konkuruje z prawnikami zagranicznymi. Projekt MS zapowiada zwolnienie jej z obowiązku nauki.

— Cóż z tego, że na rynek wejdzie milion prawników, jeśli nie będą mieć niezbędnego wykształcenia — ocenia Andrzej Zwara, który jednocześnie pozytywnie ocenia zapowiedź likwidacji testu na egzaminie adwokackim. Jak mówi, jest to zbędna i kosztowna część egzaminu. Zalicza ją 99,9 proc. zdających. Jednocześnie ma nadzieję, że w projektowanej nowelizacji zostanie uwzględniony zgłoszony przez Radę w ubiegłym roku postulat uregulowania statusu aplikantów adwokackich, którzy przed egzaminem po zakończonej aplikacji nie mogą nigdzie pracować. Czasami taka przerwa trwa kilka miesięcy. — Nie widzę powodu, dla którego aplikant ma przez ten czas pozostawać bez zajęcia — mówi prezes NRA.

Zarządca bez licencji

Na rynku nieruchomości projekt MS może oznaczać rewolucję dla zarządców i pośredników. Zapowiada likwidację licencji i zniesienie wymogów wykształcenia, studiów podyplomowych i praktyki zawodowej w zakresie związanym z taką działalnością. Organizacje zawodowe zarządców nieruchomości chcą przedstawiać posłom argumenty za pozostawieniem jednak obecnych wymagań. Jak podkreśla Piotr Przybylski, prezes Stowarzyszenia Zarządców i Administratorów z siedzibą w Krakowie, licencja i odpowiednie wykształcenie są dziś gwarancją właściwego zarządzania nieruchomościami, a także ochrony przed katastrofami. Ich właściciele nie zawsze przestrzegają przepisów, nie zawsze dbają np. o okresowe przeglądy. Wątpi także w to, aby przybyło nowych miejsc pracy. Raczej przewiduje, że je utracą licencjonowani zarządcy, których po zmianach wyprą z rynku firmy zagraniczne, np. z Portugalii.

Nadmiar wymagań

Tak pesymistycznie deregulacji zawodowej nie postrzega Krzysztof Kajda, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. W jego ocenie projektowane zmiany idą w dobrym kierunku, gdyż — jak podkreśla — nie ma uzasadnienia dla utrzymywania wygórowanych wymagań dla wykonywania wielu zawodów z listy objętej projektem, takich jak licencje, zdobycie specjalistycznego wykształcenia (np. w przypadku pośredników w obrocie nieruchomościami, doradcy EURES, bibliotekarza). Jednak niektóre propozycje uznaje za zbyt daleko idące, jak np. całkowite zniesienie dla spawaczy w odkrywkowych zakładach górniczych wymogu wykształcenia (szkoły i kwalifikacji), ukończenia specjalistycznego kursu oraz odbycia stażu. — Niestety, nie znamy uzasadnienia tej i innych zmian — mówi ekspert. W ocenie Kajdy trudno też wyrokować, czy dzięki nim przybędzie wiele miejsc pracy. Przewiduje natomiast, że obniżenie wymagań może skutkować obniżaniem wynagrodzeń za wykonywanie określonych zawodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane