Poważny kapitał omija warszawski parkiet
Tydzień na giełdzie rozpoczął się od spadków. Kursy akcji nie chcą rosnąć, gdyż poważny kapitał wyraźnie postanowił “odpocząć” i nie angażuje się w grę giełdową. O nieobecności silnego pieniądza świadczy wartość obrotów. Podczas sesji poniedziałkowej w trakcie notowań jednolitych obrót na rynku podstawowym wyniósł zaledwie 101 mln zł. Obserwacja rynku utwierdza w przekonaniu, że w tej chwili inwestorzy po prostu nie chcą kupować akcji.
Z DRUGIEJ STRONY, podaż pojawiająca się na parkiecie nie wskazuje, aby proces dystrybucji akcji nasilał się. Doprowadziło to do sytuacji patowej. Trudno określić, jak długo ona potrwa. Giełda ma to do siebie, że duże zmiany nie trwają przeważnie zbyt długo i zazwyczaj, przynajmniej w krótkoterminowym okresie, następuje zmiana trendu. Obecnie obserwowane ruchy cen są jednak niewielkie, co każe przypuszczać, że marazm, jaki możemy zauważyć na GPW, rozciągnie się w czasie.
POD NIEOBECNOŚĆ zagranicy ton wydarzeniom giełdowym nadają krajowi inwestorzy. Nie od dziś wiadomo, że ta grupa uczestników warszawskiej giełdy dominuje notowania mniejszych spółek. Statystyka wczorajszej sesji pokazuje, że nie są oni nastawieni sceptycznie. W przeciwieństwie do notowań na pierwszym parkiecie, gdzie liczba spadających na wartości akcji zdecydowanie przewyższyła drożejące walory, na rynku równoległym zanotowano remis, natomiast na trzecim parkiecie dominowały wyraźnie wzrosty (11 papierów podniosło swoje notowania wobec tylko kursów trzech, które się obniżyły).
JEDNAK zdecydowanie najlepsza koniunktura w trakcie poniedziałkowej sesji miała miejsce na rynku NFI. Podczas fixingu kurs akcji żadnego funduszu nie spadł, a tylko w dwóch przypadkach (Victoria i Zachodni) cena w porównaniu z piątkiem się nie zmieniła. W rezultacie do południa indeks NIF po 2,1-proc. zwyżce doszedł do poziomu 72,2 pkt. Lepsze nastroje na tym rynku wywołały prawdopodobnie prognozy biur maklerskich dotyczące przyszłych kursów NFI. Pośrednicy giełdowi przewidują, że w najbliższej przyszłości akcje funduszy będą drożeć szybciej niż papiery z rynku podstawowego. Wzrost zainteresowania NFI mógł wynikać także z tego, że w ostatnim okresie rynek ten pozostawał wyraźnie w tyle (biorąc pod uwagę tempo wzrostów) za innymi parkietami giełdy.