
Przewodniczący Fed uważa, że wyższe stopy procentowe powinny obowiązywać przez dłuższy czas, gdyż wymaga tego przywrócenie stabilności cen.
Wymaga to też użycia wszystkich dostępnych Fed narzędzi, w pełni ich potencjału, aby zrównoważyć popyt i podaż – powiedział Powell.
Restrykcyjna polityka prawdopodobnie będzie musiała być prowadzona przez pewien, dłuższy niż oczekiwano, czas – powiedział Powell. Dodał, że „….dorobek historyczny zdecydowanie ostrzega przed przedwczesnym poluzowaniem polityki”.
Wystąpienie rozwiewa nadzieję części uczestników rynku, że słabnąca gospodarka będzie wymagała bardziej liberalnego podejścia ze strony Fed.
Bankier centralny podkreślił, że nadrzędnym celem władz monetarnych jest sprowadzenie inflacji w dół w okolice celu 2 proc. W jego opinii nie można więc wykluczyć dalszych mocnych podwyżek stóp by przerwać spiralę wzrostu cen.
Kolejny „niezwykle duży” wzrost referencyjnej stopy oprocentowania podczas wrześniowego posiedzenia może być konieczny – stwierdził Powell. Wskazał przy tym, że „…decyzja w tej sprawie będzie zależeć od całości napływających danych i zmieniającej się perspektywy”.
W czerwcu Fed przewidywał (mediana), że stopy wzrosną do 3,4 proc. do końca tego roku i 3,8 proc. do końca 2023 r. Prognozy zostaną zaktualizowane we wrześniu.
Tymczasem opublikowane w piątek dane rządowe wskazały na lekkie wyhamowanie dynamiki wzrostu cen. Preferowany przez Fed wskaźnik inflacji PCE wzrósł w lipcu o 6,3 proc. w okresie 12 miesięcy, podczas gdy liczony bez uwzględniania żywności i energii wzrósł o 4,6 proc.
Chociaż niższe odczyty inflacji za lipiec są miłym zaskoczeniem , poprawa w ciągu jednego miesiąca jest znacznie niższa od tego, co FOMC (Komitet Otwartego Rynku) będzie musiał zobaczyć, zanim będziemy pewni, że inflacja spada – wyjaśnił Powell.
