Powrót z emigracji może być łatwiejszy

Startup Hub Poland za granicą szuka polskich innowatorów. Zachęca do założenia biznesu w kraju, finansując ich start

Są dobrze wykształceni, kreatywni i nie boją się ciężkiej pracy. Jednak w poszukiwaniu lepszych warunków życia i rozwoju zawodowego wyjechali za granicę. Czy dziś polskich emigrantów można jeszcze przekonać do powrotu i pracy w kraju?

MIGRACJA NAUKI:
Zobacz więcej

MIGRACJA NAUKI:

Jak twierdzi Maciej Sadowski z Fundacji Startup Hub Poland, warto inwestować w polskich emigrantów, zwłaszcza tych, którzy za granicą zdobyli wiedzę i doświadczenie zawodowe. I namawiać do założenia nowych firm w Polsce. Marek Wiśniewski

— W czasie forum ekonomicznego, organizowanego przez London School of Economics and Political Science, na które przyjechali polscy studenci z całej Anglii, padło pytanie: kto chce wrócić do Polski? Większość podniosła ręce. Poczułem dumę. Chciałbym, żeby Polacy wyjeżdżali za granicę, integrowali się z obcokrajowcami, uczyli się od nich, zdobywali doświadczenie zawodowe, ale potem wracali do Polski i zmieniali rzeczywistość w kraju — mówi Maciej Ryś, prezes spółki EarlyLogic. Sam za granicą spędził 7 lat, jak wspomina, tułał się po Belgii, Anglii, Chinach i kilku innych krajach. Postanowił jednak wrócić do kraju i spróbować sił w biznesie. Przyznaje, że nie było to łatwe zadanie.

— W Polsce założyłem w sumie trzy firmy i wszystkie miały mniejsze lub większe problemy, których w innych warunkach gospodarczych można byłoby uniknąć. Teraz już wiem, jak uciążliwa bywa biurokracja w Polsce, mamy mnóstwo przestarzałych procedur i sztuczne „wygody” dla przedsiębiorców. Wszystko to odstrasza i zniechęca ludzi do powrotu — zaznacza Maciej Ryś.

Inwestycja w powracających

Gdyby najzdolniejszym emigrantom uprościć zawodowy start w kraju, być może chętniej decydowaliby się na powrót. Taki właśnie cel postawiła przed sobą Fundacja Startup Hub Poland, w strukturach której działa fundusz zalążkowy StartVenture@ Poland, realizujący program Bridge Alfa (koncept Narodowego Centrum Badań i Rozwoju). Startup Hub Poland, wspólnie z funduszem Giza Polish Ventures, inwestuje w kreatywne projekty, oparte na badaniach naukowych. Stawia na nano-, clean-, agroi biotechnologię, a także nowe materiały, rozwiązania typu software as a service (SaaS), internet rzeczy (internet of things) oraz big data (centra danych).

— Zachęty do powrotu do kraju dla Polaków — absolwentów zagranicznych uczelni, pracujących w dużych instytutach badawczych, realizujących własne, innowacyjne projekty, tworzą dla gospodarki szansę na powiew świeżego powietrza. Z badań Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej wynika, że większość polskich naukowców pracujących za granicą chętnie wróciłaby do kraju, gdyby tylko warunki pracy w Polsce były podobne do tych, jakie oferują im inne państwa.

Podobne spostrzeżenia mam po spotkaniach z Polakami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii czy Irlandii — zaznacza Maciej Sadowski z Fundacji Startup Hub Poland. Formalnie StartVenture@Poland jeden projekt może wesprzeć kwotą 1-1,5 mln zł (powiększoną o „inwestycyjny wkład” funduszu Giza Polish Ventures — nawet 6 mln).

Na siebie bierze też koszty sprawdzenia jego rynkowego potencjału, czystości patentowej w przypadku wynalazku, a w ramach preinkubacji pomaga dopracować model biznesowy i wprowadzić nowy produkt czy usługę na rynek. StartVenture@Poland dotychczas zainwestował w dwa projekty. Pierwszy to Virtual Power Plant. Firma ta świadczy usługi związane z zarządzaniem zużycia energii elektrycznej w dużych budynkach i instytucjach. Za projektem stoi polsko-australijski zespół. Drugi to polski projekt z obszaru agro-tech, firma pracuje nad kompozycją składników paszowych, bogatych w białko; chce go sprzedawać hodowcom ryb i drobiu.

Transfer nowych technologii

Testowane w ramach inkubacji są już kolejne projekty technologiczne, w tym polsko-amerykański koncept, którego liderem jest Kris Siemionow, z pochodzenia Polak, związany z kliniką Illinois Spine and Scoliosis Center i Uniwersytetem Illinois w Chicago. W USA założył spółkę Vereks, tworzącą rozwiązania dla neuro-nawigacji chirurgicznej, wykorzystujące technologie obrazowania 3D. Ten projekt został zauważony przez amerykański inkubator Matter, czyli społeczność łączącą inwestorów z wynalazcami i start-upami. W Polsce natomiast Siemionow chciałby rozwijać nową spółkę — projekt R&D, wykorzystujący rozszerzoną rzeczywistość (augmented reality) w chirurgii.

— Polska oferuje to, co stanowi silniki każdego start-upu, czyli kapitał ludzki. Osoby, z którymi współpracuję, są świetnie wykształcone, potrafią wdrażać niekonwencjonalne rozwiązania, a do tego umieją działać zespołowo. Dodatkowo krajowe instytucje kładą obecnie duży nacisk na promocję i rozwój technologii i badania R&D. Pomysłodawcy mają więc wiele okazji do przedstawienia i zweryfikowania swoich koncepcji, a co za tym idzie, pozyskania finansowania na realizację projektu — zaznacza Kris Siemionow. Tylko czy z punktu widzenia emigranta nie lepiej jednak powalczyć o podobne lub znacznie lepsze benefity za granicą?

— Mimo kilku sukcesów polskich start- -upów w Dolinie Krzemowej Polska nadal pozostaje niewiadomą dla wielu amerykańskich funduszy venture capital. Polskim start-upom nie jest więc łatwo przecierać szlaki w amerykańskim sektorze med-tech i komercjalizować nowe produkty. Ale pod wieloma względami w USA nadal jest znacznie łatwiej — twierdzi Kris Siemonow.

Opcja tylko dla wytrwałych

W Polsce kuszący może być natomiast stosunkowo łatwy dostęp do finansowania innowacji, choćby z pieniędzy unijnych. — Właśnie wchodzi nowa perspektywa 2014-20, międzynarodowe programy unijne (np. Instrument dla MSP w ramach Horyzontu 2020) i aktywnie działa też wiele prywatnych funduszy, które wypracowują sobie na rynku coraz mocniejszą pozycję — dodaje Maciej Ryś. Tego argumentu używa również Startup Hub Poland, przekonując Polaków do powrotu.

— Być może dla wielu zabrzmi to oburzająco, ale uważam, że absolwenci zagranicznych uczelni czy osoby posiadające doświadczenie zawodowe zdobyte w międzynarodowych instytutach badawczych lub korporacjach mają w Polsce łatwiej, przynajmniej na starcie. Zagraniczny dyplom czy referencje są nobilitujące i dodają splendoru. Dodatkowo każdy, kto planuje założenie firmy, myśli też o jej dalszym rozwoju, co wiąże się z koniecznością zatrudnienia specjalistów. Koszty ich pracy będą niższe niż za granicą — zauważa Maciej Sadowski. Na rynku jest też sporo pieniędzy, publicznych i prywatnych na rozwój innowacji. Ale nawet one nie pomogą, jeśli za projektem nie będzie stać kreatywny i przede wszystkim zaangażowany zespół.

— W Polsce nie jest łatwo zrobić biznes, ale kiedy mimo przeszkód odnosi się sukcesy, satysfakcja jest duża. Kiedyś usłyszałem słowa, które do dziś powtarzam: jeśli chcesz przejść przez las, musisz wiedzieć, że napotkasz w nim wiele zwalonych drzew, ale zamiast narzekać, od razu przemyśl, jak możesz je sprawnie ominąć, wówczas szybciej dojdziesz do celu — mówi Maciej Ryś.

OKIEM EKSPERTA

Z opcją powrotu

ARTUR BANASZKIEWICZ

właściciel firmy konsultingowej PrestigeConsulting.eu, współpracownik Ambasady RP w Dublinie, aktywista ForumPolonia.org

W Irlandii mieszka wielu Polaków, których doświadczenie i kontakty mogłyby okazać się przydatne w Polsce, gdyby tylko zechcieli oni wrócić do kraju. Tym bardziej że rodzime firmy coraz odważniej patrzą na rynki zagraniczne i uczą się współpracować z zagranicznymi przedsiębiorcami. Do powrotu i zakładania w kraju nowych biznesów nie zachęcają jednak ani skomplikowane procedury administracyjne, ani wysokie podatki. Dodatkowo marka Polski za granicą nie jest wystarczająco silna, przez co rodzimym firmom nie jest łatwo przekonać świat o dobrej jakości ich produktów i usług. Z psychologicznego punktu widzenia powrót może być znacznie trudniejszy niż wyjazd. Wracając, mamy wizję kraju, z którego wyjechaliśmy. Rzeczywistość okazuje się być już inna, co bywa źródłem stresu. Polacy za granicą mogą jednak stanowić świetny przyczółek dla polskich firm i pomagać im wchodzić na rynki zagraniczne lub wspierać eksport polskich towarów. Taką strategię wykorzysta m.in. wrześniowa kampania promująca polską żywność w Irlandii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Powrót z emigracji może być łatwiejszy