Powstaje problem mocnej waluty
Polska gospodarka odbiła się od dna. Deficyt na rachunku obrotów bieżących spadł do poziomu 6,2 proc. PKB, który jeszcze pół roku temu uznawany był za niemożliwy do zrealizowania w tak krótkim czasie. Inflacja roczna po grudniu wyniosła tylko 8,5 proc. W maju za dolara płacono nawet 4,75 zł. Teraz mamy jednak inny problem.
Wysokie realne stopy procentowe i coraz lepsze wiadomości o stanie polskiej gospodarki przyciągają kapitał zagraniczny. Mamy teraz problem bogactwa. Złoty jest w cenie i jego kurs stale rośnie. Jak nie pod wpływem dobrych wskaźników makro, to z powodu słabnącej gospodarki w USA.
Optymiści twierdzą, że spadający pod wpływem wysokich stóp popyt wewnętrzny zmusi polskich producentów do poszukiwań rynków zbytu za granicą i to na trwałe. Nic bowiem nie zapowiada, że popyt ten w najbliższym czasie znacząco wzrośnie. Na razie polski eksport wytrzymuje próbę mocnej waluty w kraju.
Jest jednak druga strona medalu. W najbliższym czasie możemy spodziewać się dalszej poprawy na rachunku obrotów bieżących, uchwalenia budżetu i kolejnych, niezbyt dobrych wiadomości z USA. To doprowadzi do dalszego umacniania złotego. Według analityków, ta aprecjacja w ciągu najbliższych trzech miesięcy może doprowadzić do spadku opłacalności eksportu. Prawie połowa naszego eksportu denominowana jest w dolarach.
możemy spodziewać się kolejnych nacisków na RPP, by obniżyła stopy procentowe. Do niedawna argumentem przeciwników utrzymywania stóp na wysokim poziomie był słabnący wzrost gospodarczy. Teraz dojdzie kolejny — troska o eksporterów. Część analityków twierdzi, że prawdopodobieństwo obniżki stóp już w lutym wzrosło.
Na szczęście RPP przyzwyczaiła się już do pracy pod presją. Po wielu przykrych doświadczeniach (przestrzelony cel inflacyjny dwa lata z kolei, spadek inflacji po lutym 1999 do 5,6 proc. i powrót do dwucyfrowej) presja rynku nie ogrywa żadnej roli przy podejmowaniu jej decyzji. Jednego można być pewnym — Rada porządnie się zastanowi, zanim zadecyduje. Będzie miała na to dużo czasu. Od lutego jej posiedzenia na wzór Fedu będą trwały nie jeden, tylko dwa dni.