Powstanie nowa sieć

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-07-18 00:00

Za pieniądze prywatnego inwestora grupa byłych menedżerów Aptek Polskich tworzy nową sieć. Rokowania są dobre, ale plany ostrożne.

Warszawska spółka GCF przygotowuje się do otwarcia kolejnych aptek. Tempo otwierania nowych placówek jest imponujące — pierwsza zaczęła działać zaledwie w styczniu.

— Trzy kolejne apteki są już na ostatnim etapie przygotowań. Oprócz nich w tym roku chcielibyśmy otworzyć jeszcze trzy. Nie mamy ścisłego planu inwestowania — wyszukujemy lokalizację, oceniamy jej efektywność i poddajemy projekt ocenie naszego inwestora. Jeśli zostaje zaakceptowany, dostajemy środki na realizację — wyjaśnia Karol Piasecki, prezes GCF.

Życie weryfikuje plany

Karol Piasecki przyznaje, że plany budowy sieci zostały zweryfikowane. Najpierw była mowa o co najmniej 30 aptekach. Dziś zarząd ostrożniej podchodzi do wyboru kolejnych lokalizacji. Koszt uruchomienia każdej placówki to średnio 350 tys. zł.

— Rynek się zmienia, ale jest już bardzo nasycony. Otwieramy aptekę tylko tam, gdzie ma ona szanse na rentowność. Tegoroczne wyniki finansowe GCF będą podstawą do decyzji o dalszej rozbudowie lub wstrzymaniu inwestycji w sieć — mówi Karol Piasecki.

Zarząd z rodowodem

Jest jeszcze druga strona medalu, nie bez znaczenia dla tworzenia nowych placówek: stosunek aptekarzy i izb aptekarskich do spółek sieciowych. Ich zdecydowanym przeciwnikiem jest Stanisław Piechula, szef Okręgowej Izby Aptekarskiej (OIA) w Katowicach. A ludzie z GCF są na rynku kojarzeni z jedną z największych sieci, które powstały w Polsce.

W 2004 r. GCF tworzyli menedżerowie, którzy wcześniej w spółce Apteki Polskie (AP) zbudowali sieć ponad 100 placówek w całym kraju. Odeszli, kiedy fundusz Enterprise Investors sprzedał AP giełdowej hurtowni PGF. Prezesem GCF został na krótki czas Artur Djagarov, były szef AP. Odszedł, bo wszedł w konflikt prawny ze Stanisławem Piechulą.

Za GCF stoi spółka New Europe Trust (NET). Jej jedynym udziałowcem jest Paweł Maro, prywatny inwestor.

— To on finansuje apteki. Wbrew plotkom nie mamy powiązań kapitałowych z żadną z dużych polskich hurtowni. To wyłącznie zbieżność nazwisk, że Zbigniew Olszewski, prezes NET, ma takie samo nazwisko jak założyciel Farmacolu — zapewnia Karol Piasecki.

Opór branży

Zdaniem Karola Piaseckiego, niechęć do koncentracji aptek to główny powód, że niektórzy farmaceuci GCF nie mogą uzyskać zgody na objęcie stanowiska kierownika nowej apteki.

— Prezes OIA przygotował własny aneks do umowy o pracę między właścicielem apteki a jej kierownikiem i zażądał jego podpisania. Nie ma do tego prawa, a te kwestie regulują inne przepisy, więc nie zamierzamy tego podpisywać. Sprawę rozstrzygnie Naczelna Rada Aptekarska — mówi prezes GCF.

— Były tylko dwa takie przypadki i już tego nie wymagamy, bo NRA uchyla nasze uchwały. Prawdą jest, że próbujemy szukać różnych sposobów, by przestrzegano prawa na rynku aptekarskim. Prawo mówi, że właściciel i kierownik muszą dawać rękojmię należytego prowadzenia apteki. Izba ma uprawnienia, które pozwalają jej tego wymagać od farmaceutów — odpowiada Stanisław Piechula.

Jego zdaniem, kontrowersje budzą też obiekty, w których GCF otwiera apteki. Dwie placówki powstały w tzw. kontenerach.

— To nie żadna budka, tylko klimatyzowany budynek z płyt warstwowych. Dwa już działające spełniają normy i uzyskały dopuszczenie inspektorów farmaceutycznych — odpowiada szef GCF.

Okiem eksperta

Płynna rotacja

Obecne regulacje prawne sprzyjają powstawaniu sieci i jeśli przepisy nie zostaną zaostrzone, łańcuchy aptek z pewnością będą się rozwijały. Liczba aptek w Polsce ustabilizowała się. Jest ich około 11,5 tys. i tak powinno już pozostać, chociaż to dynamiczny rynek i jedne powstają, a inne są zamykane. Sprzedaż leków w aptekach rośnie. Najbardziej rozwojowy sektor to preparaty do samoleczenia. Należą do nich leki OTC, ale także środki odżywcze czy dietetyczne. W I półroczu ta kategoria zanotowała około 10-proc. wzrost w porównaniu z 2004 r. i szacujemy, że będzie nadal rosnąć co najmniej kilka procent rocznie.

Stefan Bogusławski, prezes IMS Health w Polsce