Stało się. 31 marca 2015 r. Eurolot zrealizuje ostatni rejs.

— Od 1 kwietnia zawieszamy wszystkie rejsy, ale pasażerów na pewno nie zostawimy samym sobie — mówi Karolina Bursa, rzeczniczka Eurolotu.
— Przez dwa miesiące analizowaliśmy różne warianty działalności Eurolotu i podejmiemy odpowiedzialne decyzje właścicielskie. Eurolot nie ma biznesowej racji bytu na polskim rynku. Analiza biznesowa pokazała, że nie ma możliwości wprowadzenia modelu, w którym firma zacznie na siebie zarabiać. Zakładamy spłatę wszystkich wierzytelności. Z floty 11 bombardierów jeden jest w procesie zwrotu do leasingodawcy, a pozostałe dołączą do floty LOT-u — mówi Adam Ambrozik, radca ministra w Ministerstwie Skarbu Państwa (MSP). Eurolot od lat nie miał zysku.
Zwiększenie floty nie poprawiło sytuacji spółki. Pomysł na siatkę własną nie wypalił.
Pasażer śpi spokojnie
MSP ma trzy priorytety: pasażerów, pracowników i majątek Eurolotu. — Wszystkie loty do 31 marca włącznie zostaną zrealizowane. Jeśli chodzi o loty po tym terminie — nie powtórzy się przypadek OLT, gdy pasażerowie pozostali z wykupionymi biletami — zapewnia przedstawiciel MSP. Potwierdza to rzeczniczka Eurolotu. — Skontaktujemy się ze wszystkimi pasażerami, którzy mają wykupione bilety na loty po 1 kwietnia, i zaproponujemy im zwrot kosztów lub przebukowanie biletu do innego przewoźnika. Specjalnie w tym celu zwiększyliśmy obsadę w naszym call center — mówi Karolina Bursa. Ponieważ Eurolot lata głównie po Polsce i obsługuje krótkie trasy europejskie (na takie trasy bilety kupuje się z niewielkim wyprzedzeniem), chodzi o niewielką liczbę pasażerów. Likwidowany przewoźnik realizuje 19 połączeń z portów regionalnych i Warszawy.
Pasują jak ulał
Eurolot pracuje też dla LOT-u — w formule ACMI, w której wynajmuje samoloty wraz z załogą. Te samoloty będą latać bez zmian.
— W związku z sytuacją Eurolotu zdecydowaliśmy się na zmianę formuły korzystania z tych maszyn. Od 1 kwietnia 2015 r. włączymy je bezpośrednio do floty LOT-u. Będzie to 10 egzemplarzy, ponieważ tylko przy takim zaangażowaniu i liczbie maszyn mamy szansę na skuteczną negocjację korzystnych warunków leasingu — informuje biuro prasowe LOT-u. Poza tym, LOT od 2016 r. potrzebuje więcej maszyn. W planie restrukturyzacji zakłada wtedy otwarcie co najmniej dwóch połączeń dalekiego zasięgu.
— Bombardiery Q400 będą wykorzystywane w przeważającym stopniu na rejsach krajowych, niekiedy również na krótszych trasach europejskich — zapowiada LOT. [MAG] zysku. Zwiększenie floty nie bę pasażerów. Likwidowany — zapowiada LOT.