Poznański BT&A wchodzi do stolicy

MB
opublikowano: 25-02-2010, 00:00

Nowa firma konsultingowa rośnie szybciej od planów. Taki rynek, tłumaczą rywale z tzw. wielkiej czwórki.

Nowa firma konsultingowa rośnie szybciej od planów. Taki rynek, tłumaczą rywale z tzw. wielkiej czwórki.

Gdy w październiku 2009 r. startowała BTA, grupa konsultingowa założona przez menedżerów poznańskiego oddziału Ernst Young i liderów firmy Morison Finansista, miała 17 pracowników. Na 2010 r. zapowiadała podwojenie tej liczby, a w przyszłości otwarcie biura w Warszawie.

Za klientem

— Zrealizowaliśmy te plany z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Dziś zatrudniamy niemal 30 doradców w trzech działach — doradztwa podatkowego, audytu i doradztwa gospodarczego oraz prowadzenia ksiąg rachunkowych. Właśnie otworzyliśmy oddział warszawski. Pracujemy dla coraz większej grupy klientów z rejonu Warszawy, a zaufany doradca musi być blisko klienta, blisko również w znaczeniu lokalizacyjnym — tłumaczy Korneliusz Sawiński, partner BTA w dziale doradztwa podatkowego.

Zdaniem pracowników firmy, powodzenie zawdzięczają m.in. konkurencyjnym cenom.

— Oferujemy rozsądne ceny usług. Wielu firmom zależy na jakości, ale nie mogą sobie pozwolić na płacenie często bardzo wygórowanych stawek proponowanych przez duże międzynarodowe korporacje. Między innymi stąd tak szybka ekspansja na rynek warszawski — wyjaśnia Marcin Lipski, partner w dziale audytu i doradztwa gospodarczego.

Dobry rynek

Przedstawiciele "wielkiej czwórki" inaczej tłumaczą szybki wzrost nowej firmy. Ich zdaniem, po prostu rynek rośnie jak na drożdżach.

— Stosunkowo szybko rozwija się segment doradztwa dla małych i średnich przedsiębiorstw, które rosną i profesjonalizują zarządzanie. Ten segment daje szansę zaistnienia dla nowych firm doradczych. Patrząc na cały rynek, w tym duże firmy oraz sektor publiczny, wydatki na doradztwo w Polsce wciąż pozostają daleko w tyle za średnią w UE. Prędzej czy później ten dystans się zmniejszy, dlatego uważam, że polski rynek doradztwa ma przed sobą dobre perspektywy — komentuje Dariusz Kraszewski, szef działu konsultingu w Deloitte.

Jerzy Kalinowski, partner w KPMG, uważa, że małym doradcom było ostatnio łatwiej niż dużym.

— Ogólnoświatowy kryzys gospodarczy miał wpływ na polski rynek usług doradczych. mimo że polska gospodarka dość dobrze radzi sobie w tym trudnym okresie, duże przedsiębiorstwa znacząco ograniczyły wydatki na konsulting w 2009 r. Sektor średnich firm mniej był narażony na te negatywne trendy i stąd też większość mniejszych firm doradczych, specjalizujących się w tym sektorze, zdecydowanie mniej odczuła skutki kryzysu — uważa Jerzy Kalinowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane