W ciągu najbliższych dni wyjaśni się, czy dojdzie do sprzedaży Przedsiębiorstwa Inżynierskiego Biprohut z Gliwic poznańskiej spółce Elektromis Dom Inwestycyjny. Mimo złożenia oferty, przedstawiciele spółki nie potwierdzają chęci zakupu.
Zarząd Przedsiębiorstwa Inżynierskiego Biprohut rozesłał do udziałowców spółki informacje o możliwości sprzedaży posiadanych udziałów. Zgodnie z ustalonym harmonogramem, w dniach 16-20 grudnia mogą oni zbyć swoje walory poznańskiej spółce Elektromis Dom Inwestycyjny, kontrolowanej przez Mariusza Świtalskiego, kontrowersyjnego biznesmena z Poznania.
Uchwałę o sprzedaży 100 proc. udziałów spółki RN podjęła 26 listopada, głosami Mostostalu Zabrze (44 proc. udziałów) i Elektrobudowy (wspólnie z Elmalgal 22 proc.).
— Nie wiem, kiedy i czy dojdzie do transakcji. O tym zdecyduje zarząd Mostostalu Zabrze — twierdzi Robert Światłoń, przewodniczący RN Biprohutu.
Zdaniem Edmunda Mogielnickiego, członka RN Biprohutu, oferta na nabycie 100 proc. udziałów jest znacznie niższa niż wcześniejsza na zakup nieruchomości. Odmawił on jednak podania kwot. Również Janusz Barański, prezes Biprohutu, zasłania się tajemnicą handlową. Mimo to transakcja nie jest pewna.
— Byliśmy zainteresowani Biprohutem. Obecnie negocjujemy i raczej się wycofamy — mówi Jarosław Duszyński, prezes Elektromisu DI.
Przedsiębiorstwo Inżynierskie Biprohut w Gliwicach to typowa firma projektowa. Pojawia się pytanie, dlaczego Elektromis DI, złożył ofertę zakupu 100 proc. udziałów spółki. Wiele wskazuje na to, że chodzi o grunty i kompleks budynków biurowo-usługowych znakomicie położonych w około 200 tys. mieście.
Szacuje się, że nieruchomości firmy mogą być warte 20 mln zł, a udziały można przejąć za 15 mln zł. 40 proc. przychodów spółka uzyskuje z wynajmu biurowca. Rok planuje zamknąć zyskiem 1 mln zł.
Sprzedaży sprzeciwiają się Edmund Mogielnicki i Janusz Owczarski, członkowie RN, reprezentujący załogę. W kwietniu, kiedy Mostostal ogłosił chęć zbycia spółki, złożyli ofertę zakupu udziałów w celu ich umorzenia.
6 grudnia wystosowali oni pismo do Cezarego Stypułkowskiego, prezesa Banku Handlowego, głównego akcjonariusza Mostostalu Zabrze, w którym napisali, że zaniepokojeni są perspektywą zniszczenia Biprohutu, firmy o prawie 60-letniej tradycji.